Dwie mniejszości dwa podejścia

Światowa Rada Badań nad Polonią apeluje o przywrócenie Polakom
statusu mniejszości narodowej w Niemczech i zwrot majątku zrabowanego im podczas
II wojny światowej. Jak? Przez zmianę traktatu o dobrym sąsiedztwie.

O zrealizowanie w pełni praw mniejszości polskiej w Niemczech w takim zakresie,
jak realizowane są prawa mniejszości niemieckiej w RP, zaapelowali w podjętej 20
kwietnia uchwale członkowie Światowej Rady Badań nad Polonią – dowiedział się
"Nasz Dziennik". Oficjalne pisma w tej sprawie skierowano m.in. do premiera
Donalda Tuska, ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, kanclerz
Angeli Merkel i szefa Bundestagu Norberta Lammerta.
– Polska spełnia wszystkie warunki, jakie należą się mniejszości niemieckiej.
Natomiast druga strona robi to tylko symbolicznie, szczególnie jeśli chodzi o
wspieranie nauki języka polskiego. Ten temat potwierdzał się właściwie w każdym
referacie podczas naszej konferencji naukowej zorganizowanej w Muzeum
Niepodległości w Warszawie. Nie było innej możliwości, jak tylko podjęcie tej
uchwały – tłumaczy Walter Wiesław Gołębiewski, prezes Światowej Rady Badań nad
Polonią. Walne zgromadzenie tej organizacji postuluje wniesienie poprawek do
traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy podpisanego 17 czerwca
1991 r. między rządami Polski i Niemiec. – Artykuły 20 i 21 tej umowy mówią o
prawach niemieckiej mniejszości w Polsce oraz prawach osób posiadających
korzenie polskie i mieszkających na terenie RFN. W ten sposób usankcjonowano
odebranie praw mniejszości narodowej ludności pochodzenia polskiego, co dokonało
się na mocy dekretu z 27 lutego 1940 r. firmowanego przez zbrodniarza III Rzeszy
marszałka Hermanna Goeringa – zaznacza ks. prof. Waldemar Gliński,
wiceprzewodniczący ŚRBP. Jak dodaje, w konsekwencji "Polacy mieszkający w
Niemczech lub osoby o polskim pochodzeniu pozbawione są praw człowieka do
kultywowania własnego języka, tradycji, kultury, czyli prawa mniejszościowego".
– Dania ma swoją mniejszość narodową w Niemczech, podobnie Romowie. Natomiast
nas traktuje się jako "polską grupę etniczną". To oczywiście odbija się na
poziomie wykonawczym, organizacyjnym i wielkości funduszy kierowanych na cele
związane ze wsparciem tych narodowości – zauważa Gołębiewski. Związek Polaków w
Niemczech, który powstał w 1922 r., miał zapewniony statut mniejszości, który
przekreśliły następnie władze hitlerowskie.

Ani praw, ani majątku

– Dekretami Goeringa odebrano nam majątek, jaki posiadały polskie organizacje
w Niemczech. Dwustu polskich działaczy zostało rozstrzelanych, przeszło dwa
tysiące zabrano do obozów koncentracyjnych. Po zakończeniu II wojny światowej
demokratyczny rząd Niemiec obalił właściwie wszelkie zarządzenia i ustawy
hitlerowskie, ale niestety nie zwrócili nam ani statusu polskiej mniejszości
narodowej, ani majątku – zaznacza prezes. Traktat z 1991 r. nie uregulował tych
kwestii. – Dlatego drugą rzeczą, jaką postulujemy, jest zwrot zagrabionego
bezprawnie majątku polskich organizacji w Niemczech – mówi Gołębiewski.

Piotr Łukasz Andrzejewski z zarządu ŚRBP wskazuje, że w świetle prawa
międzynarodowego obowiązującego Polskę i Niemcy, m.in. międzynarodowego paktu
praw obywatelskich i politycznych, deklaracji praw osób należących do
mniejszości narodowych lub etnicznych, religijnych i językowych przyjętej przez
Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1992 r. oraz konwencji o ochronie mniejszości
narodowych uchwalonej przez Radę Europy, która weszła w życie w 1998 r.,
Światowa Rada Badań nad Polonią stwierdziła brak symetryczności w traktowaniu
mniejszości niemieckiej i polskiej. – To bardzo istotny problem, a wyłożona w
naszej uchwale analiza prawna jest jednoznaczna. Jednak stanowisko rządu
polskiego jest, delikatnie mówiąc, dalekie od obrony interesów Polonii w
zakresie przywrócenia jej podmiotowości prawnej – ocenia Andrzejewski.

Uchwała została rozesłana do szefów rządów obu państw oraz przewodniczących
parlamentów – polskiego i niemieckiego.

JAC

drukuj