Druga skarga na Dworaka
Do sądu administracyjnego wpłynęła druga skarga na Krajową Radę Radiofonii
i Telewizji. Decyzję o rozdziale koncesji na multipleksie 1. skarży tym razem
spółka Mediasat. Mediasat zarzuca Janowi Dworakowi faworyzowanie wybranych
wnioskodawców. Po Fundacji Lux Veritatis jest to kolejny nadawca, który zamierza
na drodze sądowej podważyć decyzję szefa Krajowej Rady. Mimo że konsekwencje
przegranych procesów mogą być dla Skarbu Państwa niezmiernie dotkliwe, szef
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, nominat prezydenta, zachowuje się, jakby
stał ponad prawem.
Spółki, którym Jan Dworak przyznał miejsce na multipleksie, rozpoczęły już
nadawanie programu. Jeśli sąd po miesiącach czy latach procesu uchyli zaskarżoną
decyzję Jana Dworaka i nakaże Krajowej Radzie ponowne przeprowadzenie
postępowania koncesyjnego, idąca w miliony odpowiedzialność odszkodowawcza wobec
tych nadawców, którzy utracą prawo nadawania, spocznie na Skarbie Państwa, czyli
wszystkich podatnikach. Dlatego tak ważne jest zabezpieczenie roszczenia, o
które wniosła Fundacja Lux Veritatis, w postaci wstrzymania wykonania decyzji
koncesyjnej do czasu rozstrzygnięcia sprawy.
Zarzuty spółki wobec decyzji szefa KRRiT dotyczą naruszenia zarówno przepisów
proceduralnych, jak i prawa materialnego. I w znacznej części pokrywają się z
zarzutami Fundacji Lux Veritatis. Mediasat, podobnie jak Fundacja, domaga się od
sądu uchylenia decyzji o przydziale koncesji na MUX-1 w całości. Jednak nie
wniosła, śladem Fundacji, o zabezpieczenie powództwa w postaci sądowego
wstrzymania wykonania decyzji koncesyjnej (czyli de facto zawieszenia emisji
programów na MUX-1) z uwagi na spowodowanie trudnych do odwrócenia skutków.
Naruszenie przez Krajową Radę procedury ustalonej w rozporządzeniu KRRiT z 2007
r. oraz kodeksie postępowania administracyjnego polegało, zdaniem spółki
Mediasat, na przekroczeniu przez Radę zasad swobodnej oceny dowodów. Organ,
który powinien być strażnikiem ładu medialnego i interesu publicznego, w
postępowaniu koncesyjnym dotyczącym MUX-1 dokonywał oceny wnioskodawców
"zupełnie dowolnie i z pogwałceniem wszystkich reguł rzetelnego procedowania". "KRRiT
dopuściła się swojego rodzaju faworyzacji niektórych podmiotów, stosując wobec
nich inne kryteria i rażąco naruszając przepisy postępowania administracyjnego"
– czytamy w skardze. Chodzi zwłaszcza o umożliwienie przez KRRiT wybranym
podmiotom – tym, które potem otrzymały koncesję – uzupełniania wniosków
koncesyjnych po terminie w zakresie tak istotnych kwestii, jak podstawy
finansowe przedsięwzięcia. Takie niekompletne wnioski złożyły trzy spośród
czterech spółek, które otrzymały koncesję, a mianowicie: ESKA TV SA, Lemon
Records sp. z o.o. oraz STAVKA sp. z o.o. Wszystkie te spółki nie przedstawiły,
według pierwotnego wniosku, potwierdzenia zdolności finansowej i dostarczyły go
z ponadmiesięcznym opóźnieniem. W przypadku spółki STAVKA większość dokumentów
finansowych została dostarczona po czasie.
"Postępowanie koncesyjne nie było wystarczająco przejrzyste. Jego kryteria i
procedury nie były konsekwentnie przestrzegane w stosunku do wszystkich
uczestników konkursu. A finalna decyzja nie była zgodna z zasadami prawdy
obiektywnej" – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prezesa Mediasat Andrzeja
Murasa, w którym informuje o złożeniu 14 marca skargi do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego. Zmiany we wnioskach nieraz szły tak daleko, iż należałoby
przyjąć, że powstał całkiem nowy wniosek. Krajowa Rada, zdaniem strony
skarżącej, nie miała prawa rozpatrywać tego rodzaju aplikacji, przeciwnie, miała
je obowiązek odrzucić, a co najmniej dać pozostałym podmiotom prawo do
modyfikacji wniosków. "Z niejasnych przyczyn wszystkie te dokumenty zostały nie
tylko przyjęte przez Radę, lecz także na ich podstawie udzielono koncesji" –
czytamy w skardze Mediasat.
Wniosek koncesyjny Mediasat został odrzucony z powodu niespełnienia przez
spółkę kryteriów finansowych.
Spółka zwraca w skardze uwagę, że Rada w decyzji koncesyjnej naruszyła zasadę
pluralizmu mediów zapisaną w ustawie o radiofonii. Powinna mianowicie odrzucić
jeden z wniosków albo Lemon Records, albo ESKA TV z uwagi na to, że obie spółki
należą do tej samej grupy kapitałowej ZPR (Zjednoczone Przedsiębiorstwa
Rozrywki), zwłaszcza że wcześniej z tego właśnie powodu Rada odrzuciła wniosek
TVN Meteo (ponieważ należy ona do grupy TVN, która już otrzymała miejsce na
multipleksie dla telewizji TVN i TVN7). Sporo uwagi w skardze poświęcono spółce
STAVKA, której KRRiT przyznała koncesję w sytuacji, gdy była spółką nową na
rynku. Nie posiadała prawie żadnego majątku i potencjału finansowego, a
dostarczone przez nią "zabezpieczenie" w postaci promesy kredytowej z BRE Banku
nie gwarantowało udzielenia kredytu w wymaganej wysokości. Mimo to Jan Dworak z
nieznanych przyczyn uznał tę spółkę za wiarygodną finansowo. Tę decyzję
zweryfikowały późniejsze fakty: STAVKA nie uzyskała finansowania zewnętrznego,
więc po rozpoczęciu nadawania emitowała w zasadzie programy Archiwum TVN w
liczbie kilkadziesiąt godzin miesięcznie. Prawdopodobnie nie była w stanie za
nie płacić TVN SA nawet zaniżonej ceny (56 zł za godz.), co doprowadziło w
grudniu 2011 r. do przejęcia kontroli nad spółką STAVKA przez TVN SA (ponad 50
proc. udziałów). "Błędna decyzja Rady o przyznaniu koncesji spółce STAVKA
doprowadziła w zasadzie do ominięcia zasady pluralizmu mediów" – konstatuje
Mediasat w skardze do sądu. Zwraca ponadto uwagę na fakt, że koncesje na MUX-1
otrzymały aż dwie stacje muzyczne (ESKA TV z holdingu ZPR i Polo TV należąca do
Lemon Records powiązanej z ZPR), co przeczy zasadzie zróżnicowania oferty
programowej.
Jan Dworak jako urzędnik państwowy może odpowiadać finansowo za błędne
decyzje do wysokości dwunastokrotności wynagrodzenia. A więc ryzykuje niewiele
wobec rozmiarów potencjalnej szkody. Ów brak realnej odpowiedzialności
materialnej pozwala mu ostentacyjnie obnosić się z własną bezkarnością.
Przykład? Wkrótce po przydzieleniu czterech koncesji na MUX-1, 25 października
2011 r. szef KRRiT w asyście ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego brylował na
uroczystym otwarciu ATM Studio, nowego centrum produkcji filmowo-telewizyjnej
ATM w warszawskim Wawrze. Na stronach resortu kultury opublikowano zdjęcia, jak
uśmiechnięty szef KRRiT pozuje z ekipą ATM do pamiątkowego zdjęcia. Zaledwie
kilka miesięcy wcześniej przyznał Grupie ATM koncesję wartą wiele milionów.
Przytomnie skomentował tę sprawę internauta Dariusz Sz. na swojej stronie
internetowej: "To bezczelność, cynizm, kto stoi za Dworakiem, że jako prezes
państwowej instytucji nie boi się skandalu i ostentacyjnie promuje prywatną
firmę, której przydzielił koncesję? Dodam, że jak przydzielał koncesję, ATM
jeszcze nie miała studia i nic nie nadawała, oprócz plagiatowego serialu. Kto
jest tak silny w ATM, że na otwarcie studia musiał przyjść minister państwa??? W
normalnym kraju po takiej wtopie dawno by wylecieli, a prawdziwe media zrobiłyby
z nich marmoladę! Moim zdaniem, to, co dzieje się w KRRiT, i działania Dworaka
powinna pilnie zbadać ABW i CBA. Oby nie skończyło się wielkim skandalem
korupcyjnym!".
Wrocławska Grupa ATM jest powiązana kapitałowo i personalnie z Polsatem.
Koncesję na MUX-1 otrzymała 26 kwietnia 2011 roku.
Małgorzata Goss
