Człowiek pełen dobroci

Ostatnie pożegnanie rektora Uniwersytetu im. Stefana Kardynała
Wyszyńskiego

Jako człowieka niezwykle skromnego, ceniącego wartości rodzinne, „dla
którego patriotyzm i polska tożsamość nie były pustym dźwiękiem”, wspominał śp.
ks. prof. Ryszarda Rumianka jego bliski przyjaciel ks. abp Stanisław Gądecki,
metropolita poznański. Wczoraj w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia
Najświętszej Maryi Panny na warszawskich Bielanach swojego rektora, wybitnego
teologa i biblistę, który zginął w katastrofie lotniczej pod Katyniem, pożegnała
społeczność akademicka Uniwersytetu im. Stefana Kardynała
Wyszyńskiego.

Kreśląc w homilii drogę życiową ks. prof. Ryszarda Rumianka, metropolita
poznański wspominał tragicznie zmarłego rektora UKSW jako głęboko zatroskanego o
drugiego człowieka i pełnego optymizmu płynącego z wiary. Zwrócił uwagę, że
jedną z najważniejszych jego cech było silne przywiązanie do wartości rodzinnych
opartych na miłości i pokorze. – Nie tylko przejął naturalną dobroć od swoich
rodziców, ale tą dobrocią obdarzał także napotykanych na drodze ludzi –
podkreślił ks. abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański, który znał ks.
Rumianka jeszcze z czasów wspólnych studiów, zauważył, że od czcigodnych
rodziców przejął on szczególną pokorę, która w każdym poważnym przedsięwzięciu
kazała mu szukać rady mądrzejszych od siebie w dziedzinach, które były mu obce.
Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zauważył, że rodzina przekazała
ks. Rumiankowi również radosną i pewną wiarę.
Metropolita poznański
przypomniał w homilii, że oprócz głębokiego umiłowania kapłaństwa ks. Rumianek
wyróżniał się poświęceniem nauce. Podkreślił jednak, że dzięki wyniesionej z
domu rodzinnego i harcerstwa odpowiedzialności za innych ludzi oraz naturalnej
otwartości nie wyobrażał sobie życia skupionego na samej nauce, bez żywych
kontaktów z ludźmi. – Rozumiał przy tym, że odrobina dobroci dla jednego
człowieka jest o wiele ważniejsza od miłości dla całej ludzkości – zaznaczył ks.
abp Stanisław Gądecki. Kaznodzieja przypomniał, że zarówno z rodziny,
harcerstwa, jak i Kościoła ks. Rumianek wyniósł głęboki patriotyzm, który nie
pozostał bez wpływu na jego życiową postawę.
Mszy św. pożegnalnej, podczas
której przed ołtarzem wystawiona była trumna z ciałem ks. prof. Ryszarda
Rumianka, w kościele rektorskim na Bielanach przewodniczył ks. abp Kazimierz
Nycz, metropolita warszawski i wielki kanclerz UKSW. Przed Eucharystią
poinformowano o odznaczeniu rektora UKSW Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia
Polski. Eucharystię koncelebrowało kilkudziesięciu biskupów, wśród których był
m.in. ks. kard. Józef Glemp. W uroczystości oprócz licznie przybyłych
mieszkańców Warszawy uczestniczyli m.in. rektorzy wyższych uczelni,
przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, parlamentarzyści oraz profesorowie i
studenci UKSW. Ci ostatni prowadzącą do świątyni przez Las Bielański ulicę
Dewajtis udekorowali białymi i czerwonymi kwiatami, stawiając przy nich znicze.
Właśnie tę drogę po zakończonej Eucharystii przemierzył kondukt żałobny z trumną
ks. prof. Ryszarda Rumianka, udając się przez całą Warszawę do jego rodzinnej
parafii pw. św. Franciszka z Asyżu na warszawskim Okęciu. Tutaj z kolei Mszy św.
pogrzebowej przewodniczył ks. abp Henryk Hoser, ordynariusz warszawsko-praski.
Po Eucharystii trumnę z ciałem ks. prof. Ryszarda Rumianka przewieziono na
cmentarz w warszawskich Pyrach, gdzie spoczęła w grobie rodzinnym.

Sebastian Karczewski

 

 

drukuj