Cyfryzacja po platformersku czy po europejsku?
Już za osiem miesięcy w województwie lubuskim, za dziewięć – w
województwach wielkopolskim i pomorskim – władze naszego kraju mają zamiar
wyłączyć analogowe nadawanie telewizji naziemnej. Potem wyłączenia obejmą z
każdym miesiącem większą powierzchnię Polski, aż w lipcu 2013 r. ostatecznie
stara technologia ma przejść do historii. Tak jak w przypadku wielu ważnych
działań organizacyjnych – inwestycji drogowych i kolejowych, służby zdrowia,
sześciolatków – także tu rząd Platformy nie wykazał się elementarną sprawnością.
A rzecz dotyczy blisko 10 milionów obywateli, którzy nie mają dotąd anten do
odbioru satelitarnego ani dostępu do telewizji kablowej. Nie mogą oni zostać
nagle pozbawieni dostępu do bezpłatnego sygnału telewizyjnego. Standardem we
wszystkich cywilizowanych krajach, które z sukcesem przeprowadziły cyfryzację,
było: ustalenie jasnych reguł prawnych dla nadawców, przeprowadzona z
odpowiednim rozmachem akcja informacyjna, wsparcie finansowe i techniczne dla
najuboższych, starszych i niepełnosprawnych oraz systematyczne badania, jaki
procent obywateli posiada odpowiednie odbiorniki w domach. Wszystko to odbywało
się, zanim dokonano wyłączenia pierwszego nadajnika analogowego.
O tym, że jasnych reguł prawnych dla nadawców u nas nie było i nie ma, wiemy
z "afery multipleksowej", w której decyzją KRRiT poszkodowana została Telewizja
Trwam. Paradoksalnie masowe protesty spowodowały, że sprawa cyfryzacji, dotąd z
niezrozumiałych względów ukrywana przed Polakami, stała się tematem numer jeden
dla sporej części naszego społeczeństwa. Pomimo to rząd Donalda Tuska ani nie
rozpoczął odpowiedniej kampanii informacyjnej, ani nie przygotował żadnej pomocy
finansowej. Na cyfryzację w budżecie 2012 r. zagwarantowano zaledwie… 2 mln
złotych.
Jak powinna przebiegać kampania informacyjna o cyfryzacji, wskazuje przykład
Finlandii. W 2004 r. rząd tego kraju postanowił, że za trzy lata wyłączona
zostanie naziemna telewizja analogowa. Uznał także, iż już na dwa lata przed
wyłączeniem tradycyjnej telewizji każdy obywatel powinien mieć dostęp do
telewizji cyfrowej. Fińskie władze zdecydowały, że szczególna pomoc będzie
udzielona każdemu gospodarstwu domowemu prowadzonemu przez osoby powyżej
sześćdziesiątego roku życia. Przez dwa lata organizowano setki imprez i spotkań
informacyjnych niemal w każdej miejscowości. Blisko dwa tysiące przeszkolonych
wolontariuszy udzielało bezpłatnych porad na temat zmiany technologii nadawania
telewizji i pomagało w instalacji urządzeń bezpośrednio w domach. W całym kraju
działało ponad sto centrów pomocy technicznej. Władze zorganizowały też
specjalny system porad telefonicznych obsługiwany przez grupę 77 ochotników,
którzy fachowo informowali dzwoniących Finów, jakie czynności mają wykonać, by w
ich odbiornikach telewizyjnych pojawił się program cyfrowy. Największe stacje
telewizyjne w porozumieniu z największymi gazetami zorganizowały specjalny Dzień
Anteny, kiedy to nastąpiła kulminacja działań informacyjnych o urządzeniach do
odbioru telewizji cyfrowej. Kilka miesięcy później ogłoszono Tydzień
Cyfryzacyjny w siedmiu miastach, z możliwością bezpłatnej konsultacji u
specjalistów przy stolikach na kiermaszach dla tysięcy zainteresowanych osób.
Łączna oglądalność specjalnych programów informacyjnych o cyfryzacji emitowanych
w stacjach telewizyjnych wynosiła 35 mln, co przy ludności Finlandii wynoszącej
5 mln oznacza, że statystycznie każdy z mieszkańców tego kraju 7 razy obejrzał
wiadomość o cyfryzacji. Do akcji promocyjnej zaangażowano biblioteki, niektóre z
nich wypożyczały urządzenia do odbioru telewizji cyfrowej, by ludzie mogli je
sobie wypróbować w domu. Dzieci w szkole otrzymały instrukcje, jak pomóc
rodzicom i dziadkom w instalacji dekoderów. O cyfryzacji informowały billboardy,
a specjalny film promocyjny był wyświetlany w kinach przed seansami filmowymi. W
sumie obejrzało go 400 tysięcy widzów.
Co kwartał władze sprawdzały za pomocą badań ankietowych, jaki odsetek
gospodarstw domowych faktycznie odbiera już telewizję cyfrową. W innych
badaniach kontrolowano poziom wiedzy Finów o dacie wyłączenia telewizji
analogowej oraz poziom zadowolenia z telewizji cyfrowej. W trakcie badań
stwierdzono, że w niektórych rejonach Finlandii sygnał cyfrowy jest zbyt słaby.
Zbudowano więc blisko pięćdziesiąt dodatkowych nadajników, a tam, gdzie budowa
nowych masztów była utrudniona – państwo zapewniło swym obywatelom
dofinansowanie odbioru satelitarnego do wysokości 50 euro miesięcznie.
Kiedy we wrześniu 2007 r. ostatecznie sygnał analogowy został wyłączony,
urządzenia do odbioru telewizji cyfrowej znajdowały się w 97 proc. fińskich
gospodarstw domowych korzystających z odbioru naziemnego. Trzy miesiące później
badania wykazały, że już wszystkie mieszkania mają odpowiednie odbiorniki. (Dane
pochodzą z raportu rządu Finlandii opublikowanego jako podsumowanie procesu
cyfryzacji w roku 2008).
Podobnie szeroką akcję informacyjną przeprowadzono w Szwecji, gdzie na pół roku
przed wyłączeniem telewizji analogowej do każdej skrzynki pocztowej trafiła
specjalna broszura wydrukowana na charakterystycznym różowym papierze. Kolor
różowy wybrany został jako symbol cyfryzacji, więc na słupach ogłoszeniowych, w
metrze, w lokalnych gazetach zaróżowiły się obwieszczenia o zmianie systemu
nadawania telewizji. Zewsząd atakowało Szwedów pytanie: "Czy twój telewizor jest
już gotowy?". Po Sztokholmie przez sześć tygodni krążył rzucający się w oczy
różowy autobus z ekipą specjalistów, który zatrzymywał się w najbardziej
uczęszczanych punktach miasta, by zaoferować przechodniom dodatkowe informacje i
materiały promocyjne. Związki emerytów zorganizowały pomoc dla osób starszych w
promocyjnym zakupie dekoderów cyfrowych.
We Francji tamtejsza Rada Audiowizualna (odpowiednik Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji) sprawdzała regularnie, ile francuskich gospodarstw domowych ma w
swoich domach odbiorniki do telewizji cyfrowej. Wyłączenia sygnału analogowego
są dokonywane, gdy w co najmniej 90 proc. mieszkań w danym regionie
zainstalowane jest odpowiednie urządzenie. W roku 2009, zanim dokonano
pierwszego wyłączenia w Alzacji, już ponad 10 mln gospodarstw domowych w kraju
miało dekoder cyfrowy. Francuskie władze postanowiły też, że obywatele mający
prawo do zwolnienia z abonamentu radiowo-telewizyjnego, a więc rodziny ubogie i
osoby starsze (powyżej 70. roku życia) oraz niepełnosprawni, otrzymają pomoc
finansową lub techniczną. Pomoc finansowa na zakup odbiornika wynosi 25 euro. W
przypadku braku możliwości technicznej odbioru naziemnej telewizji cyfrowej (na
przykład w górach lub w rejonach dużych zakłóceń sygnału) można dostać, już bez
kryterium dochodowego, kwotę 250 euro na zainstalowanie systemu odbioru
kablowego lub satelitarnego. Specjalnie powołana instytucja państwowa udziela
wszystkim osobom starszym, które nie mają młodszych domowników, porad przy
wyborze dekodera, pomaga w zakupie i zapewnia bezpłatną usługę jego montażu.
Łączne środki przewidziane przez państwo francuskie na pomoc dla obywateli w
procesie cyfryzacji wyniosły w ostatnich dwu latach 333 mln euro (zob. Ewa
Murawska-Najmiec, Polityka informacyjna i pomoc państwa w zakresie konwersji
cyfrowej – przykład Francji, Analiza Biura KRRiT nr 1/2011).
W Wielkiej Brytanii na pomoc finansową dla najuboższych i niepełnosprawnych
przeznaczono kwotę 600 mln funtów, a na akcję informacyjną – 200 mln funtów.
Pomocą techniczną objęto wszystkich obywateli powyżej 75. roku życia oraz osoby
pobierające rentę inwalidzką, zwłaszcza niepełnosprawnych ruchowo i
niedowidzących oraz pensjonariuszy domów opieki. Dla osób o niskich dochodach
wizyta technika montującego urządzenie jest bezpłatna, a państwo finansuje
odpowiednie urządzenie. Na pół roku przed wyłączeniem do każdego obywatela
wysyłana została pocztą odpowiednia broszura informacyjna, a na ekranie jego
telewizora wielokrotnie ukazywał się komunikat o wyłączeniu telewizji
analogowej. Nie zapominano o mniejszościach etnicznych, specjalne ulotki
zaprojektowano w dwunastu językach, w tym po polsku.
Pomoc finansową w zakupie dekodera zaoferowały swym obywatelom także m.in.
Niemcy, Włochy i Słowacja. Rząd słowacki zaplanował na pomoc dla najuboższych 11
mln euro. Każdy mieszkaniec tego kraju zagrożony wykluczeniem cyfrowym może
liczyć na kupon o wartości 20 euro na sfinansowanie zakupu dekodera. Pomoc
obejmuje ubogich, emerytów i niepełnosprawnych. Na Litwie wsparcie finansowe w
wysokości około 60 euro zaplanowano dla 170 tys. najuboższych rodzin i osób
samotnych. Łączny koszt dofinansowania cyfryzacji dla zagrożonych wykluczeniem
społecznym w tym państwie obliczony został na blisko 10 mln euro. Pomoc podobnej
wysokości (60 euro) na ubogie gospodarstwo domowe ustalona została w Hiszpanii.
Rząd tego kraju, podobnie jak rząd Włoch, musiał spierać się z Komisją
Europejską, która nie uznawała niektórych form pomocy finansowej państwa, gdy
urzędnicy w Brukseli ocenili, że pomoc dotyczy urządzeń o konkretnej
technologii, a więc nie jest neutralna technologicznie. Z negatywną oceną UE
spotykała się także ta pomoc państwa, która skierowana była do zbyt szerokiej
grupy obywateli, nie tylko do najuboższych. Niemniej jednak próbę zorganizowania
systemu pomocy z dużą determinacją podejmowano w większości krajów.
Są także pozaeuropejskie przykłady. W USA przysługiwał voucher o wartości 50
dolarów dla rodzin, których nie stać było na sfinansowanie telewizji cyfrowej.
Kiedy do władzy doszedł prezydent Barack Obama, jedną z pierwszych swoich
decyzji o pół roku opóźnił wyłączenie telewizji analogowej, gdyż okazało się, że
miliony Amerykanów jeszcze nie zdążyło z zakupem dekoderów.
Niełatwo przewidzieć, że wraz ze zbliżaniem się terminu pierwszych wyłączeń
sygnału analogowego w Polsce narastać będzie zaniepokojenie bezczynnością rządu.
Naszym marzeniem jednak nie jest wielka katastrofa. Już dziś wiele może zmienić
naprawienie błędu KRRiT i włączenie środowisk popierających Telewizję Trwam w
pozytywną akcję promowania telewizji cyfrowej. Wystarczy, by sygnał Telewizji
Trwam znalazł się na multipleksie, a już wszyscy ci, którzy dziś protestują,
mogliby uczyć swych współrodaków, jak odbierać naziemną telewizję cyfrową.
Barbara Bubula
Autorka jest posłanką na Sejm RP; w latach 2007-2010 była członkiem
KRRiT desygnowanym przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
