Ceny będą monitorowane
Rolnicy nadal narzekają na ceny żywca wieprzowego
Wieloletnie umowy kontraktacyjne rolników z zakładami mięsnymi, w których będą określane gwarancje cenowe – to jeden z pomysłów na poprawę sytuacji na rynku mięsa. Ponadto resort rolnictwa powołał zespół cenowy, który będzie co tydzień ogłaszał sugerowane ceny skupu mięsa.
Wieloletnie umowy mają przede wszystkim pomóc w sprzedaży mięsa mniejszym producentom. Właściciele wielkich ferm hodowlanych już od dawna zawierają kontrakty z zakładami mięsnymi. Oni także osiągają wyższe ceny skupu. Drobni rolnicy mają gorzej, bo im warunki często dyktują przetwórcy mięsa. Gdyby w kontraktach wieloletnich były zawarte mechanizmy cenowe, ich pozycja byłaby zdecydowanie lepsza.
Jan Biegniewski, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus, postuluje, aby w wieloletnich umowach były zawarte gwarancje cenowe, określające sposób naliczania cen. Dodatkowo rolnicy chcieliby także, aby ocena poubojowa zwierząt, która jest podstawą do obliczania wysokości zapłaty jaką dostaje rolnik za żywiec, została uniezależniona od zakładów mięsnych.
Tymczasem eksperci od rynku mięsnego podkreślają, że kłopoty z ceną zbytu wieprzowiny nie są związane tylko z polityką zakładów mięsnych. Część winy ponoszą sami rolnicy, którzy są słabo zrzeszeni.
– Niestety, wielu hodowców nie ma świadomości, że warto działać w grupie. Ponadto są regiony, gdzie hodowla trzody jest rozproszona i tam trudno jest zawiązać grupę – mówi Tadeusz Piętowski, rolnik z powiatu szydłowieckiego na Mazowszu.
Być może pozytywnie wpłynie na rynek powołanie zespołu cenowego, który raz na tydzień będzie przedstawiał resortowi rolnictwa rekomendowane ceny wieprzowiny na kolejny tydzień. Nie będą to jednak ceny „z księżyca”, ale będą pokazywać aktualną sytuację na rynku wieprzowiny. W skład zespołu wchodzą rolnicy, reprezentanci zakładów mięsnych i niezależni eksperci.
Tymczasem sytuacja na rynku wieprzowiny rzeczywiście zaczyna się poprawiać. Chodzi nie tylko o to, że wzrastają ceny skupu mięsa, ale jednocześnie nieco spadły ceny zbóż, co rokuje przynajmniej zatrzymaniem cen pasz. Ministerstwo rolnictwa poinformowało, że średnia cen skupu żywca wyniosła w kraju 3,28 zł za kilogram, co oznacza ponad 1 procentowy wzrost w porównaniu do poprzednich notowań. Ponadto w porównaniu do poprzedniego miesiąca, rolnicy otrzymują o 2 proc. więcej pieniędzy za dostarczony żywiec. W gorszej sytuacji są dla odmiany producenci wołowiny, bo w tym sektorze ceny spadły w ciągu tygodnia o 2,2 proc. i oscylują teraz wokół 4,30 zł za kilogram.
Hodowcy powinni być też zadowoleni ze spadku notowań na rynkach zbożowych. Z danych resortu rolnictwa wynika, że pszenica kosztuje przeciętnie 651 zł za tonę, co oznacza 2-procentowy spadek w ciągu tygodnia. Podobny był spadek cen żyta (tona kosztuje obecnie 611 złotych). Z kolei o ponad 12 proc. potaniało ziarno jęczmienia, jednego z podstawowych składników pasz. Za tonę mieszalnie pasz płacą średnio 585 złotych. Oczywiście, w porównaniu do przednówka 2006 roku ceny zbóż są wyższe o 50-60 procent. A ponieważ ceny mięsa są porównywalne, najlepiej świadczy to o tym, jak spadła opłacalność hodowli zwierząt, zwłaszcza trzody chlewnej.
KL
