Blida użyta przed wyborami
Platforma zdecydowała się pójść na całość i podtrzymać stanowisko posła
Ryszarda Kalisza, który w raporcie końcowym komisji śledczej wnioskuje o
postawienie Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu.
Oskarża ich o przyczynienie się do samobójczej śmierci byłej poseł SLD Barbary
Blidy. Tymczasem większość postępowań prokuratorskich prowadzonych przez
Prokuraturę Okręgową w Łodzi w kluczowych wątkach została dawno umorzona. –
Chodziło tylko o szkalowanie przywódców opozycji – podkreślają sejmowi śledczy z
PiS.
Komisja śledcza badająca okoliczności samobójczej śmierci byłej poseł SLD
Barbary Blidy przyjęła wczoraj sprawozdanie ze swojej działalności. Tak jak
można było prognozować, jest ono niemal tożsame z projektem, który przed kilkoma
tygodniami przedstawił jej przewodniczący poseł SLD Ryszard Kalisz. Komisja
głosami posłów Platformy, PSL oraz SLD zdecydowała, że rekomenduje Sejmowi
przyjęcie raportu końcowego, w którym wnioskuje o postawienie byłego premiera
Jarosława Kaczyńskiego oraz Zbigniewa Ziobrę, ministra sprawiedliwości w jego
rządzie, przed Trybunałem Stanu.
– Działalność tej komisji była ukierunkowana na osiągnięcie celu politycznego w
postaci rzucenia oskarżeń na polityków PiS tuż przed wyborami. Komisja mogła
przecież zakończyć swoją działalność w ciągu roku, ale jej prace rozciągnięto po
to, by osiągnąć skutek polityczny – ocenia Wojciech Szarama, poseł PiS.
Parlamentarzysta zarówno wczoraj, jak i w poniedziałek próbował bezskutecznie
wygłosić ustne uzasadnienie dla wyrażonego przez niego oraz poseł Annę Zalewską
głosu przeciwnego dla projektu stanowiska końcowego komisji.
– Współpraca PO i SLD, szczególnie w ostatnich dniach, przerodziła się w farsę.
Odrzucano nasze poprawki. Na przykład mówiliśmy, że nie można zarzutów
formułować na podstawie przepisów, które wtedy nie istniały – podkreślał po
posiedzeniu komisji poseł PiS. Jego zdaniem, większość ze zgłoszonych poprawek
to kluczowe kwestie związane z ustalaniem stanu faktycznego. Jednak posłowie PO,
SLD i PSL konsekwentnie je odrzucali.
Przypomnijmy, że w sprawie samobójczej śmierci Barbary Blidy toczą się liczne
postępowania prokuratorskie. Niektóre z nich umorzono. I tak m.in. w kwietniu
tego roku Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła śledztwo dotyczące rzekomego
zacierania śladów na miejscu zdarzenia po śmierci Blidy. Według śledczych, nie
znaleziono żadnych dowodów na to, że tak się działo. Jednak zdaniem Kalisza,
ślady były zacierane przynajmniej przez jedną osobę. Inne ważne śledztwo
zakończono już rok temu. Wtedy ta sama prokuratura umorzyła postępowanie
dotyczące wątku w sprawie rzekomych nacisków na prokuratorów ze strony polityków
i przełożonych. To jedna z głównych osi oskarżenia, jakie kieruje pod adresem
polityków PiS Ryszard Kalisz. Tymczasem łódzcy śledczy badali m.in. prawidłowość
decyzji katowickich prokuratorów w sprawie wydania postanowienia o
przedstawieniu zarzutów Blidzie i o jej zatrzymaniu oraz ewentualnych nacisków
na prokuratorów ze strony polityków i przełożonych. Jednak i tutaj nie doszukano
się żadnego przestępstwa.
– Dwudziestu prokuratorów podkreślało w swoich zeznaniach, że nie wywierano na
nich żadnych nacisków politycznych przy tej sprawie, ale komisja przegłosowała,
że minister Ziobro naciskał – przypomina poseł Szarama. – Ten raport to nie jest
nawet publicystyka, ale polityka, która ma zniechęcić wyborców poprzez
szkalowanie – dodaje.
Zdaniem Kalisza, Jarosław Kaczyński jako prezes Rady Ministrów RP, "realizując
koncepcję wykluczenia dużych grup obywateli", stworzył prawny system ich
eliminowania. Zbigniew Ziobro miał natomiast zbudować prawny system eliminacji
za pomocą dobranych selektywnie przepisów prawa karnego. Poza tym, w ocenie
posła SLD, Kaczyński miał organizować "nieformalne narady" z udziałem ministra
sprawiedliwości – prokuratora generalnego, osób kierujących organami władzy
rządowej, podczas których miały być podejmowane i wydawane decyzje dla
prokuratorów i szefów służb. Poza tym dla Zbigniewa Ziobry miała zostać
ustanowiona "wyższa pozycja prawna" jako ministra sprawiedliwości w stosunku do
innych ministrów konstytucyjnych. Ziobro, według Kalisza, miał również
wprowadzić Sejm w błąd, przedstawiając informację na temat okoliczności
samobójczej śmierci byłej poseł. Poseł SLD uważa również, że były minister
sprawiedliwości powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Wraz z
nim zarzuty powinni usłyszeć były szef ABW Bogdan Święczkowski i jego zastępca
Grzegorz Ocieczek, a także ówczesny naczelnik Departamentu Postępowań Karnych w
katowickiej delegaturze ABW.
Maciej Walaszczyk
