Afera w MSWiA

Były dyrektor Centrum Projektów Informatycznych MSWiA, jego żona oraz szef
firmy podejrzany o wręczenie mu łapówki za wygraną w przetargu dotyczącym
informatyzacji resortu zostali wczoraj aresztowani. Grozi im do 12 lat
więzienia.

Zbigniew Jaskólski, rzecznik warszawskiej prokuratury apelacyjnej, która wraz z
CBA bada tę sprawę, poinformował wczoraj, że zatrzymano już w sumie siedem osób
– dwóch oficerów policji: byłego dyrektora Centrum Projektów Informatycznych (CPI)
MSWiA Andrzeja M., jego zastępcę Piotra K., pracownicę wydziału promocji
projektów informatycznych, szefa firmy, która wygrała przetarg, Janusza J., oraz
trzech członków rodziny M., w tym jego żonę. Jednemu z bliskich byłego dyrektora
MSWiA nie przedstawiono jednak zarzutu ze względu na jego zły stan zdrowia.
Jaskólski powiedział też dziennikarzom, że były zastępca dyrektora usłyszał
zarzut przekroczenia uprawnień; ujawnił bowiem M. informacje dotyczące
przetargu, gdy nie był on już szefem CPI. Taki sam zarzut usłyszała pracownica
wydziału promocji.
Prokurator dodał, że skala korupcji w związku z projektami informatycznymi
realizowanymi w MSWiA może być większa niż "zarzucane dziś 211 tys. zł i może
sięgać milionów". – Może to być największa kwota łapówki wykrytej przez CBA –
dodał rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacek Dobrzyński. Jaskólski
zastrzegł, że dotychczas postawione zarzuty mówią o 211 tys. zł łapówki, zaś
"sprawa milionów" wymaga weryfikacji. Poinformował, że zabezpieczono już majątek
podejrzanych wart kilkadziesiąt tysięcy złotych. Rzecznik CBA poinformował, że
do Biura wciąż napływają informacje o nieprawidłowościach, do których mogło
dochodzić przy innych przetargach dotyczących informatyzacji.
Przypomnijmy: po przejęciu MSWiA przez Jerzego Millera okazało się, że kontrakt
na budowę sieci teleinformatycznej wart 500 mln zł rozstrzygnięto bez
klasycznego przetargu, biorący udział w konkursie ofert oferenci nie mogli się
więc odwoływać od decyzji MSWiA. Decyzję w tej sprawie podjął sam Grzegorz
Schetyna wspólnie z nadzorującym pion informatyki wiceministrem Wiesławem
Drożdżem. Szefem Centrum Projektów Informatycznych był w tym czasie właśnie
Andrzej M., który trafił do resortu w 2008 roku.

 

MWA, PAP

drukuj