Andrzej Duda był jednym z filarów polityki zagranicznej obozu Zjednoczonej Prawicy. Sam zresztą, kończąc drugą kadencję, nie miał wątpliwości, co uznać za swój największy sukces: bliskie, wręcz partnerskie relacje z Waszyngtonem, jakich – jego zdaniem – inne państwa regionu mogą Polsce jedynie zazdrościć. I rzeczywiście, obecność kilkunastu tysięcy żołnierzy NATO, w tym amerykańskich, na naszym terytorium to twardy fakt. Wizerunek Polski jako wiarygodnego sojusznika USA był zbudowany konsekwentnie, a prezydent Duda – niezależnie od osobistych sympatii – potrafił ten kurs utrzymać zarówno za administracji Trumpa, jak i Bidena – mówił dr Krzysztof Kawęcki, historyk, politolog, były wiceminister edukacji, w rozmowie z dziennikarzem „Naszego Dziennika”.