Kto wygra walkę o budżet UE?
W Brukseli trwają przygotowania do październikowego szczytu Rady Europejskiej, podczas którego bardzo ważnym tematem będą negocjacje nad nowymi wieloletnimi ramami finansowymi UE na lata 2028–2034. Irlandzka prezydencja ma przedstawić zmieniony dokument negocjacyjny, a celem politycznym pozostaje osiągnięcie porozumienia budżetowego jeszcze w tym roku.
Jednym z głównych wyzwań jest uzgodnienie przyszłego finansowania takich obszarów, jak Fundusz Spójności i Wspólna Polityka Rolna. Ewentualne cięcia lub przesunięcia środków mogą mieć istotne znaczenie dla Polski, w tym dla polskich rolników i regionów korzystających z funduszy europejskich. W negocjacjach ważną rolę odgrywa stanowisko 17 państw UE sprzeciwiających się ograniczaniu wydatków na rolnictwo i politykę spójności. Taki sojusz wzmacnia argument, że ochrona tych funduszy nie jest wyłącznie polskim interesem, lecz wspólnym oczekiwaniem większej grupy państw członkowskich.
Równolegle trwa dyskusja o nowych źródłach dochodów Unii, które mogłyby pomóc sfinansować jej rosnące potrzeby. Ostateczny kształt budżetu pozostaje jednak przedmiotem negocjacji, a ich wynik będzie zależał od kompromisu między państwami członkowskimi. Dla Polski kluczowe będzie zabezpieczenie odpowiedniego poziomu finansowania właśnie polityki spójności i rolnictwa w nowej perspektywie budżetowej, a także utrzymanie korzystnego poziomu alokacji środków w ramach koperty narodowej. Ważna będzie również sprawa jasnego określenia zasad ich podziału i wykorzystania. Zmiany w konstrukcji budżetu mogą bowiem wpłynąć na dostępność finansowania dla inwestycji regionalnych, infrastruktury oraz gospodarstw rolnych, dlatego tak istotne jest zarówno zabieganie o korzystne rozwiązania dla krajowych beneficjentów, jak i budowanie koalicji z państwami o zbliżonych interesach.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy wspólne stanowisko 17 państw przełoży się na konkretne zapisy w dokumencie negocjacyjnym.
Dawid Nahajowski/RIRM



