Szef MON: Do kraju powrócił wojskowy samolot z polskim obywatelem ewakuowanym z Filipin
Wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, przekazał, że do kraju powrócił wojskowy samolot, który przywiózł ewakuowanego z Filipin Piotra Moczulskiego, Polaka, który po wypadku przez dwa lata przebywał w filipińskim szpitalu.
O wysłaniu wojskowej misji w celu sprowadzenie Polaka do kraju szef MON informował na X w niedzielę.
„Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju” – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju. pic.twitter.com/ashNCamYv7
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) September 28, 2026
Do transportu wykorzystany został rządowy samolot Gulfstream, na co dzień służący do transportu najważniejszych osób w państwie.
W środę po południu szef MON przekazał, że wojskowy samolot z ewakuowanym Polakiem na pokładzie powrócił do kraju.
„Pan Piotr Moczulski jest już w Polsce. Teraz w drodze do szpitala w Białymstoku. Trzymamy kciuki Panie Piotrze!” – oznajmił szef MON.
Pan Piotr Moczulski jest już w Polsce. Teraz w drodze do szpitala w Białymstoku. Trzymamy kciuki Panie Piotrze! pic.twitter.com/xG7fPUqsuZ
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) September 30, 2026
– Wojsko Polskie jest od tego, żeby bronić, ale też dbać o każdego z naszych obywateli – mówił wcześniej, pytany o tę sprawę na konferencji prasowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jak podkreślał, wojskowy samolot ewakuacyjny i zespół medyczny mogą zostać wysłane po polskiego obywatela w dowolne miejsce na świecie, gdy sytuacja jest kryzysowa i nie ma innej możliwości transportu pacjenta do kraju.
– Dbamy o wszystkich, niezależnie na jakim krańcu świata się znajdą, w jak trudnej sytuacji. Wojsko Polskie jest zawsze gotowe do pomocy – zapewnił szef MON.
Jak podają media, ewakuowany z Filipin Piotr Moczulski przez ponad dwa lata przebywał w tamtejszym szpitalu, po tym, jak doznał rozległych obrażeń w wyniku wypadku podczas jazdy skuterem. Transport Polaka do kraju miał nie być możliwy innymi środkami, ze względu na jego nieustannie poważny stan.
PAP


