Lekarz-milioner wciąż bezkarny. Dawid Kasprzyk nagrany z ukrytej kamery
Dawid Kacprzyk, nagrany z ukrytej kamery mówi, co sądzi o aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie. Opozycja alarmuje, że lekarz dalej nie został przesłuchany. W stolicy dalej zbierane są podpisy, by konsekwencje polityczne poniósł prezydent Rafał Trzaskowski. Jest ich ponad 100 tys., ale potrzeba więcej, a czas jest tylko do niedzieli.
Dawid Kacprzyk, lekarz, który w rok zarobił ponad milion 600 tys. zł, główny bohater afery w Warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie – według medialnych ustaleń – funkcjonowała specjalna ścieżka dla polityków związanych z Koalicją Obywatelską, został zapytany o to, jak czuje się w związku z aferą. Odpowiedział krótko: „Mam to w d***e”.
Weszliśmy z ukrytą kamerą do gabinetu Dawida Kacprzyka. W rozmowie wprost stwierdza, że „ma w dupie” aferę w Szpitalu Południowym.
Z jego słów wynika, że jednym z największych problemów, jakie widzi w całej sytuacji, jest to, że nie może jeździć swoim Porsche.
Materiał… pic.twitter.com/MLmJmp5gBz
— OficjalneZero (@OficjalneZero) September 21, 2026
Kanał Zero opublikował nagranie z ukrytej kamery. Zrobiono je w trakcie wizyty. Osoba, która zadawała lekarzowi pytania, była reporterem-pacjentem i rzeczywiście potrzebowała konsultacji medycznej.
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek mówi, że rząd nie podjął żadnych działań, by rozliczyć Dawida Kacprzyka.
– Widzimy, że pan Kacprzyk nie został nawet przesłuchany, został zatrudniony w innej jednostce służby zdrowia – zauważa.
Według ustaleń Kanału Zero, lekarz przyjmuje w przychodni w Jaktorowie, około 40 kilometrów od Warszawy. Ze względu na aferę, której bohaterem był Dawid Kacprzyk, powstała inicjatywa, by w referendum odwołać prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego.
„Warszawiacy! Wiecie co z tym zrobić!” – napisał na platformie X inicjator referendum Maciej Wilk.
Warszawiacy! Wiecie co z tym zrobić! 👇👇👇 https://t.co/HMfuqzA50b
— Maciej Wilk ✌️ (@MacVVilk) September 21, 2026
By doszło do głosowania, potrzebnych jest ponad 130 tys. podpisów, a przed nami ostatnie dni zbiórki. Czas jest do 27 września.
„Nie czekajcie do ostatniego dnia! Podpisy, które dotrą po 27 września nie będą mogły zostać przedłożone Komisarzowi Wyborczemu. Podpisów zebranych jest grubo ponad 100 tys. Dzisiaj jednak celowo nie podajemy dokładnej liczby – nie chcemy demobilizować ani w jedną, ani w drugą stronę” – czytamy w zamieszczonym przez Macieja Wilka wpisie.
🚨 TO JUŻ OSTATNIA PROSTA
Zostało tylko 7⃣ dni! Nadszedł czas maksymalnej mobilizacji!
Warszawiacy! Wiem, że wielu z Was wciąż zbiera podpisy indywidualnie wśród rodziny i znajomych. Teraz kluczowe jest, aby wszystkie te podpisy trafiły do nas NA CZAS!
📍 Wypełnione karty… pic.twitter.com/MiNg9oYskg
— Maciej Wilk ✌️ (@MacVVilk) September 21, 2026
Osoby, które planują przesłać karty z podpisami pocztą, powinny nadać je najpóźniej dzisiaj, 22 września, tak aby miały szansę dotrzeć na czas.
TV Trwam News



