Co dalej z Domem Dziennikarza w Warszawie? Dr J. Hajdasz: Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich miałoby zapłacić człowiekowi, który nabył roszczenia, za bezumowne korzystanie z całego obiektu. Tego typu działanie ma zniszczyć SDP
Waży się przyszłość Domu Dziennikarza przy ulicy Foksal w Warszawie. Budynek jest własnością miasta, ale od lat użytkuje go Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Pierwsze pismo, które SDP otrzymało do ugody, opiewało na sumę 10 mln zł. „Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich miałoby zapłacić temu człowiekowi, który nabył roszczenia, za bezumowne korzystanie z całego obiektu. Skąd mamy wziąć takie pieniądze? Wiadomo, że tego typu działanie ma zniszczyć Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich” – powiedziała prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz.
Prawo do nieruchomości próbuje podważyć nabywca przedwojennych roszczeń reprywatyzacyjnych. 1 października Naczelny Sąd Administracyjny ma rozstrzygnąć, czy może on być stroną postępowania w tej sprawie.
Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dr Jolanta Hajdasz, wskazała, że konsekwencje sporu mogą zagrozić dalszej działalności Stowarzyszenia.
– Pierwsze pismo, które otrzymaliśmy do ugody, opiewało na sumę 10 mln zł. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich miałoby zapłacić temu człowiekowi, który nabył roszczenia, za bezumowne korzystanie z całego obiektu. Skąd mamy wziąć takie pieniądze? Wiadomo, że tego typu działanie ma zniszczyć SDP, ma sprawić, żebyśmy zamilkli i zbankrutowali – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.
Wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił stanowisko Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zgodnie z którym nabywca roszczeń nie powinien zostać uznany za stronę postępowania. Podobne stanowisko zajęła prokuratura.
Dom Dziennikarza służy również organizacji spotkań, premier książek, pokazów filmowych i wydarzeń społecznych.
Dr Jolanta Hajdasz była gościem „Aktualności dnia”, które można odsłuchać [tutaj].
RIRM




