Rating Polski obniżony do poziomu A3
Agencja Moody’s obniżyła rating Polski. Minister finansów przekonuje, że aby wzmacniać finanse publiczne, potrzebna jest współpraca z prezydentem. Z Pałacu Prezydenckiego płynie zarzut, że wszyscy Polacy zapłacą za złe decyzje rządu.
Rating Polski został obniżony do poziomu A3.
„Dotąd Moody’s miała najwyższą ocenę Polski spośród trzech głównych agencji – po obniżce dostosowała ją do poziomu agencji Fitch i S&P” – napisał na platformie X minister finansów i gospodarki. Andrzej Domański.
Minister nie wspomniał jednak, że to pierwsza obniżka ratingu tej agencji po 24 latach. Andrzej Domański przekonuje, że aby wzmacniać finanse publiczne, potrzebna jest współpraca z prezydentem. Doradca głowy państwa, Leszek Skiba, zauważa, że nie to wytknęła Polsce Moody’s.
„Moody’s obniżył rating bo: skuteczność polityki fiskalnej osłabła, duży deficyt nawet w czasie dobrej koniunktury;
Ministerstwo Finansów ma ograniczoną gotowość do odbudowy buforów fiskalnych; trwałe pogorszenie siły fiskalnej Polski;
deficyt wyniesie 7 proc. PKB, a dług 69 proc. PKB w 2027 roku” – wskazuje Leszek Skiba.
Po obniżeniu ratingu w język nie gryzł się prezydencki minister, Marcin Przydacz.
„Nie wystawia to dobrego świadectwa panu Domańskiemu, panu premierowi i całej tej ekipie. Za złe prowadzenie spraw fiskalnych i gospodarczych cenę poniesiemy wszyscy jako Polacy” – podkreśla Marcin Przydacz.
Według agencji, Polska może myśleć o poprawie ratingu, jeśli trajektoria długu publicznego odwróciłaby się i weszła na trwałą, wyraźnie zniżkową ścieżkę.
TV Trwam News



