Paliwa coraz droższe. Wkrótce więcej możemy zapłacić także w sklepach
Ceny paliw na stacjach nadal rosną. Eksperci przewidują, że w tym tygodniu za litr benzyny 95 będziemy płacić blisko 8 złotych, a za olej napędowy około 9 złotych.
Powodem wzrostów jest zakończenie programu „Ceny Paliwa Niżej” oraz drożejąca ropa na światowych giełdach. Na ceny surowca wpływa m.in. niespokojna sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz. Analityk rynku paliw Jakub Bogucki podkreśla, że nie ma sygnałów wskazujących na uspokojenie konfliktu amerykańsko-irańskiego.
– Mamy do czynienia z informacjami o atakach nawet na tankowce na obszarze Zatoki Perskiej. To już jest poważne podbicie premii ryzyka i niestety obawiam się, że ropa może nieubłaganie zmierzać w kierunku 100 dolarów. W tym momencie mamy już poziom 97 dolarów. Jeżeli nie nastąpi jakieś wydarzenie, które pozwoliłoby rozładować to napięcie, niestety obawiam się, że wyższe ceny, zarówno na rynku światowym, jak i w konsekwencji również u nas w Polsce, pozostaną z nami na dłużej – mówił Jakub Bogucki.
Zdaniem analityków trudno na razie przewidzieć, w jakim stopniu podwyżki cen paliw przełożą się na całą gospodarkę. Diesel napędza znaczną część polskiego transportu, dlatego wzrost jego ceny może wkrótce przełożyć się także na ceny towarów w sklepach.
Rząd na razie nie rozważa kolejnego pakietu osłonowego dla kierowców, tłumacząc to brakiem środków w budżecie.
RIRM



