Niemcy: próba sabotażu infrastruktury krytycznej na zachodzie kraju
Służby w Niemczech odnotowały próbę sabotażu sieci energetycznej w Bergheim na zachodzie kraju – poinformowała w środę lokalna policja, dodając, że w sprawie toczy się śledztwo. Do zdarzenia doszło zaledwie dzień po eksplozji w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec, niedaleko granicy z Polską.
Do „umyślnego” uszkodzenia infrastruktury technicznej doszło we wtorek około godz. 16 – podała agencja Reutera, powołując się na policję w Bergheim. Dostawy energii w regionie nie zostały zakłócone.
Funkcjonariusze nie sprecyzowali, co dokładnie uległo uszkodzeniu.
We wtorek w Brandenburgii w gminie Turnow-Preilack, około 20 km od niemiecko-polskiej granicy, tamtejsze służby odkryły ładunek wybuchowy na stacji elektroenergetycznej.
Miejscowy operator sieci, Amprion, potwierdził zdarzenie w oficjalnym komunikacie i poinformował o „dużym prawdopodobieństwie” ingerencji z zewnątrz.
„W konsekwencji doszło do awarii urządzeń w firmie RWE Power” – oświadczył dostawca, dodając, że stabilność sieci oraz dostawy prądu nie zostały zakłócone.
W kontekście obu sytuacji agencja Reutera przypomniała, że niemiecka infrastruktura energetyczna była już wcześniej atakowana, m.in. przez lewicowych bojowników.
Oba incydenty miały miejsce tego samego dnia, kiedy Berlin oficjalnie oskarżył Rosję o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy na lotnisku w Lipsku na początku sierpnia. Wówczas pracownicy tego trzeciego największego w Europie hubu cargo znaleźli na płycie przy samolocie Antonow drona z ładunkiem wybuchowym.
Tej samej nocy niezidentyfikowany obiekt zderzył się z samolotem transportowym DHL w pobliżu tego samego lotniska. Służby przypuszczają, że mógł to być dron.
PAP



