Prokuratura umorzyła sprawę dotyczącą Narodowego Centrum Badań i Rozwoju – posłowie Joński i Szczerba kłamali w 2023 roku?
Posłowe Koalicji Obywatelskiej miesiącami mówili o wielkiej aferze w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Prokuratura umorzyła jednak sprawę. Osobne śledztwo prowadzi jeszcze Prokuratura Europejska.
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju to rządowa agencja, która finansuje badania, rozwój nowych technologii i innowacyjne projekty przedsiębiorców oraz naukowców. Każdego roku za jej pośrednictwem rozdysponowywane są miliardy złotych pochodzących zarówno z budżetu państwa, jak i funduszy europejskich. Głośno o NCBiR zrobiło się na początku 2023 roku. Posłowie ówczesnej opozycji – Michał Szczerba i Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej – zaczęli informować o podejrzeniach nieprawidłowości przy konkursie „Szybka Ścieżka – Innowacje Cyfrowe”.
– Jedno jest pewne, doszło do przekrętu. Były ustawiane konkursy w ramach programu „Szybka Ścieżka” i prokuratura w swoich działaniach dostrzegła ten element – mówił Michał Szczerba, poseł do PE z KO.
Do podziału było wówczas ponad 800 milionów złotych. Najwięcej wątpliwości posłów KO wzbudziły dwie dotacje – 55 milionów złotych dla firmy założonej przez 26-latka już w trakcie konkursu oraz 123 miliony dla przynoszącej straty spółki z Białegostoku. Politycy wskazywali też na możliwe powiązania beneficjentów z osobami związanymi z NCBiR i Partią Republikańską. Po nagłośnieniu sprawy wypłaty części środków zostały wstrzymane, a Jacek Żalek – ówczesny wiceminister odpowiedzialny za nadzór nad Centrum – stracił stanowisko. Później jednak sam Jacek Żalek przekonywał, że również on był ofiarą nieprawidłowości. Zawiadomił prokuraturę, opisując między innymi rzekome groźby i naciski, fabrykowanie dowodów, podżeganie do fałszywego oskarżenia, ustawienie kontroli w NCBiR oraz bezprawne skreślanie projektów z listy dofinansowania. Prokuratura Regionalna w Warszawie zbadała sześć takich wątków. Wszystkie zostały umorzone.
– Zarzuty są bardzo poważne, ale skoro prokuratura umorzyła, to znaczy, że nie znalazła dowodów na popełnienie przestępstwa – stwierdził Andrzej Szejna, poseł Lewicy.
Sprawę ostrożnie skomentowali też politycy PSL.
– Nigdy nie podważam takich czy innych decyzji i wyroków. Oczywiście zawsze jest tak, że możemy się z tym zgadzać bądź nie – oznajmił Mirosław Orliński, poseł PSL.
Z hucznie zapowiadanych rozliczeń poprzedników niewiele dziś zostało.
– To jest taki kolejny cios zadany przez prokuraturę w propagandę Donalda Tuska – wskazał Michał Nieznański z Konfederacji.
Jednym z głównych zamierzeń Donalda Tuska była ślepa zemsta na Prawie i Sprawiedliwości i to niezależnie od faktów.
– Obecna ekipa przyjęła właśnie formułę zemsty na Prawie i Sprawiedliwości i to było tym elementem. Rzeczywiście rozgrzewano opinię publiczną jakimiś informacjami o nieprawdopodobnych przekrętach w ramach NCBR-u. Wymieniano nazwiska czołowych polskich polityków. Teraz okazuje się, że te wątki z nimi związane są po prostu umorzone – akcentował Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.
Prokuratura w sprawie NCBiR bada też kilka innych wątków. Osobne postępowanie prowadzi także Prokuratura Europejska. W nim Jacek Żalek występuje już nie jako zawiadamiający, ale jako podejrzany. W maju tego roku został on zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Postępowanie Prokuratury Europejskiej nadal trwa.
TV Trwam News



