fot. PAP/EPA

Zaognia się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne ataki na Iran

Stany Zjednoczone przeprowadziły już siódmą z rzędu falę zmasowanych nalotów na Iran. Iran nie pozostaje jednak bierny – nasilił ataki na amerykańskie bazy wojskowe między innymi w Kuwejcie, Iraku i Jordanii.

Amerykańskie wojsko uderza nie tylko w wojskową infrastrukturę logistyczną i podziemne składy uzbrojenia, ale niszczą również obiekty cywilne, transportowe oraz energetyczne. Zniszczono między innymi wieżę kontrolną portu w Czabaharze oraz mosty, a Teheran apeluje do obywateli o ograniczanie zużycia prądu. Działania te budzą sprzeciw na arenie międzynarodowej.

– Sekretarz Generalny pozostaje głęboko zaniepokojony ciągłą eskalacją konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Jest szczególnie zaniepokojony atakami na infrastrukturę cywilną w Iranie i w całym regionie. Takie ataki są niedopuszczalne – powiedział Farhan Haq, zastępca rzecznika ONZ.

 Amerykańska administracja i wojsko przygotowują się do poszerzenia ofensywy, mając w planach ewentualne ataki na kolejne elektrownie i instalacje nuklearne. Iran nie pozostaje jednak bierny – nasilił ataki na amerykańskie bazy wojskowe między innymi w Kuwejcie, Iraku i Jordanii, a przedstawiciele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wprost grożą przejściem do „ofensywy na pełną skalę”. Ich cel jest jeden.

– Usunięcie baz USA z regionu. To właśnie mamy na myśli, mówiąc o zemście – powiedział Haj Ali Akbari, duchowny Islamskiej Republiki Iranu.

Coraz wyższa intensywność uderzeń z obu stron drastycznie przybliża Waszyngton i Teheran do wybuchu otwartego konfliktu zbrojnego na ogromną skalę  i oddalenie się od rozejmu.

TV Trwam News

drukuj