Wrocław: obywatel Ukrainy oskarżony o dywersję i sabotaż na rzecz obcego wywiadu
Obywatel Ukrainy, Illia K., odpowie przed wrocławskim sądem za akty dywersji, których dokonywał na zlecenie obcego wywiadu. Oskarżony, według prokuratury, malował na elewacjach budynków hasła gloryfikujące UPA, a także przygotowywał dywersję z użyciem drona podczas defilady w 2025 r.
18-letni dziś mężczyzna został zatrzymany przez ABW 12 sierpnia 2025 r. Według śledczych z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, Illia K. działał na zlecenie obcego wywiadu od listopada 2024 r. do sierpnia 2025 roku.
Obywatel Ukrainy, zdaniem prokuratury, malował na elewacjach budynków oraz na pomnikach napisy i symbole gloryfikujące Ukraińską Armię Powstańczą. Takie napisy zostały umieszczone m.in. na Pomniku Bohaterów Getta Warszawskiego, pomniku „Rzeź Wołyńska” w Domostawie, pomniku upamiętniającym ludność polską zamordowaną przez OUN i UPA we Wrocławiu, a także na budynkach Polskiej Akademii Nauk i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu – podał w czwartek rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak.
„Działania oskarżonego i jego zleceniodawców, realizowane na rzecz obcego wywiadu, miały na celu nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, pogłębianie antagonizmów między Polakami a Ukraińcami, wywoływanie niepokoju społecznego oraz tworzenie poczucia bezradności organów państwa” – wskazał w komunikacie prok. Przemysław Nowak.
Łącznie K. miał popełnić 45 takich przestępstw. Ponadto prokuratura oskarżyła go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej poprzez prowadzenie na rzecz obcego wywiadu działalności dywersyjnej i sabotażowej. Mężczyzna jest również oskarżony o przygotowywanie dywersji z wykorzystaniem drona podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego w 2025 r.
Według prokuratury K. początkowo przyznawał się do zarzutów i składał wyjaśnienia. Później jednak zmienił stanowisko, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – podał prok. P. Nowak.
Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna działał z pobudek finansowych, a nie ideologicznych. Za wykonywanie zleceń otrzymywał wynagrodzenie, w tym w kryptowalutach.
Oskarżonemu grozi dożywocie. Sprawę rozpatrzy Sąd Okręgowy we Wrocławiu.
Prok. Przemysłąw Nowak poinformował, że materiały dotyczące pozostałych członków zorganizowanej grupy przestępczej zostały wyłączone do odrębnego postępowania, które jest nadal prowadzone.
PAP



