Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia ws. użycia przez pos. K. Berkowicza zmodyfikowanej flagi Izraela
Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia ws. użycia przez posła Konfederacji Konrada Berkowicza zmodyfikowanej flagi Izraela i wypowiedzianych wtedy przez niego słów. Prokurator uznał, że ochrona praworządności ani interes społeczny nie wymagały ścigania tego czynu z oskarżenia publicznego.
O zapadłej 26 maja decyzji poinformował w piątek rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.
Sprawa dotyczy wystąpienia posła Konrada Berkowicza w ramach wniosków formalnych podczas obrad Sejmu w połowie kwietnia. W kontekście konfliktu na Bliskim Wschodzie zarzucił on Izraelowi przeprowadzanie ataków z użyciem zakazanych bomb fosforowych oraz że w wyniku takich ataków cierpi ludność cywilna, w tym dzieci i kobiety. Poseł Konfederacji powiedział wówczas, że „Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem, Izrael to nowa III Rzesza”. Następnie, stojąc na sejmowej mównicy, rozwinął wydruk przedstawiający przerobioną izraelską flagę, na której zamiast gwiazdy Dawida widniała swastyka. Berkowicz powiedział, że tak właśnie powinna wyglądać flaga Izraela.
W skierowanych następnie do prokuratury zawiadomieniach dotyczących zachowania posła wskazywano na popełnienie przestępstw: znieważenia flagi obcego państwa lub grupy ludności, propagowania ideologii faszystowskiej lub nazistowskiej czy nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, które są ścigane z oskarżenia publicznego.
W ocenie prokuratora – poinformował rzecznik – analizowane zachowanie nie odpowiada znamionom żadnego przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego, wskazywanego przez składających zawiadomienia.
Przestępstwem, za które w ocenie prokuratury można było uznać działanie posła, byłoby zniesławienie władz i żołnierzy państwa Izrael (z art 212 Kk), ale – jak przypomniał prok. Skiba – tego rodzaju przestępstwo jest co do zasady ścigane z oskarżenia prywatnego.
Prokuratura przyznała, że użyty przez Berkowicza znak swastyki jest symbolem „kojarzonym jednoznacznie zarówno z nazistowskim ustrojem, rozumianym jako sposób urządzenia państw, jak i z ideologią nazistowską”. Jednak – jak zaznaczano – „zabronione przez ustawę »propagowanie« ustroju państwa ma polegać na jego publicznym prezentowaniu z zamiarem przekonania do niego”. Według prokuratury, zachowanie Berkowicza nie odpowiada „znamieniu »propagowania« ideologii lub ustroju, gdyż ponad wszelką wątpliwość zamiarem tego parlamentarzysty nie było przekonanie odbiorców do nazizmu”.
„Nie ma wątpliwości, że motyw Trzeciej Rzeszy i związany z nią znak Hakenkreuz zostały przez tego polityka użyte nie po to, by przekonać odbiorców do ustroju i oficjalnej ideologii państwa niemieckiego z lat 1933-1945, lecz przeciwnie – po to, by napiętnować współczesną politykę Państwa Izrael z odwołaniem się do tych jednoznacznie złowrogich figur” oświadczyła prokuratura. Zatem zachowanie Berkowicza nie wypełniło „znamion przestępstwa publicznego propagowania nazistowskiej ideologii czy nazistowskiego ustroju państwa” – wskazała prokuratura.
PAP



