fot. PAP/EPA

Boliwia: trzeci tydzień masowych protestów przeciwko podwyżkom cen benzyny paraliżuje kraj

W Boliwii trwające od trzech tygodni masowe protesty przeciwko polityce prezydenta Rodriga Paza i wprowadzanym cięciom budżetowym, obejmującym m.in. ograniczenie wydatków socjalnych oraz redukcję dopłat do paliw płynnych sparaliżowały kraj, poinformował w środę brazylijski dziennik „Folha de S. Paulo”.

W protestach uczestniczą przewoźnicy, górnicy, rolnicy, związki zawodowe oraz społeczności rdzenne, które stanowią istotną część elektoratu obecnego prezydenta.

Jak zauważył dziennik, część przedstawicieli ludności rdzennej wyraża rozczarowanie polityką Rodriga Paza, którego poparli w wyborach jako alternatywę dla prawicowego kandydata Jorge Quirogi, licząc na większe wsparcie dla swoich postulatów społecznych i gospodarczych.

Krytycy prezydenta zarzucają mu, że obsadził administrację głównie przedstawicielami środowisk biznesowych oraz nie realizuje w wystarczającym stopniu polityki wobec społeczności rdzennych.

W stolicy kraju La Paz oraz w większości dużych miast demonstranci blokują urzędy państwowe i główne skrzyżowania ulic. Dochodzi także do starć z policją, która używa gazu łzawiącego i zatrzymuje demonstrantów. Według boliwijskich mediów w protestach zginęły co najmniej trzy osoby, a około stu uczestników zostało zatrzymanych. Brytyjski dziennik „The Guardian” podał natomiast informację o czterech ofiarach śmiertelnych.

Równolegle w wielu regionach kraju trwają blokady dróg prowadzone przez przewoźników, które od dwóch tygodni powodują poważne zakłócenia w transporcie i dostawach towarów. W efekcie problemy z zaopatrzeniem obejmują zarówno większe miasta, jak i stolicę La Paz, gdzie zaczyna brakować podstawowych artykułów żywnościowych i produktów pierwszej potrzeby.

Sytuację dodatkowo pogarszają utrudnienia w dojeździe do stolicy, spowodowane blokadami organizowanymi w części regionów przez zwolenników byłego prezydenta Evo Moralesa, sprawującego urząd w latach 2006–2019. W rezultacie od wielu dni w stołecznych sklepach utrzymują się braki podstawowych produktów żywnościowych.

W środę prezydent Paz zapowiedział zmiany w składzie rządu i włączenie do gabinetu przedstawicieli środowisk społecznych domagających się większego udziału we władzy. Decyzja ma być próbą złagodzenia napięć społecznych i ograniczenia skali protestów, podczas których pojawiają się również wezwania do ustąpienia prezydenta.

Jak przypomniał „Folha de S.Paulo”, rząd ograniczył dopłaty do paliw już w grudniu ubiegłego roku, argumentując decyzję pogarszającą się sytuacją finansów publicznych. Kryzys w Boliwii został dodatkowo pogłębiony przez wzrost cen surowców energetycznych oraz zakłócenia na rynkach światowych związane z konfliktem między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

PAP

drukuj