Pos. do PE. T. Bocheński: Po to mamy państwo polskie, rząd i spółkę Skarbu Państwa, jaką jest Orlen, żeby chronić polskich obywateli. Rząd nie przyjął żadnych tarcz
Rząd Donalda Tuska nie przejmuje się, różnego rodzaju kryzysami, które dotykają Polaków. Po to mamy państwo polskie, rząd i spółkę Skarbu Państwa, jaką jest Orlen, żeby chronić polskich obywateli. Rząd nie przyjął żadnych tarcz, tak jak zaproponował to prof. Przemysław Czarnek. Nie zaproponował z oczywistego powodu, ponieważ jest to rząd, który nie przejmuje się różnego rodzaju kryzysami, które dotykają Polaków. Mamy rosnące ceny paliw. One potrafiły wzrosnąć o 30-20 gr w ciągu 24 godzin na stacjach benzynowych i nie robili nic – powiedział poseł do Parlamentu Europejskiego, Tobiasz Bocheński, w programie „Polski punkt widzenia”.
W programie Tobiasz Bocheński odniósł się do nominacji prof. Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera. Jak mówił najważniejszym zadaniem, jakie stoi dzisiaj przed Polską jest zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w wyborach bądź też jak najlepszy wynik polskiej prawicy, żeby stworzyć patriotyczny rząd.
– Profesor Przemysław Czarnek należy do charyzmatycznych, ale również bezkompromisowych polityków z bardzo jasną, wyrazistą linią i z historią podejmowania decyzji, brania odpowiedzialności za swoje słowa. Potrzebujemy takiego rządu i prof. Przemysław Czarnek jest najlepszym tego gwarantem – mówił poseł do Parlamentu Europejskiego.
Tym bardziej że obecny czas – patrząc na to, co dzieje się w Polsce, w Europie i na świecie – nie jest czasem na wahania czy na refleksję.
– Ten rząd, który mamy dzisiaj prowadzi agendę niemiecką. Wpisuje się w główny nurt polityki europejskiej, który jest szkodliwy dla Polski. Dzisiaj widzimy, że na świecie wybucha coraz więcej wojen, że państwa coraz drapieżniej walczą o swoje interesy – zauważył polityk.
Wysokie ceny na stacjach paliw, wysokie rachunki za prąd, inflacja, niepewność finansowa, zwolnienia grupowe – z tym zmagają się dziś Polacy.
– My w naszej filozofii rządzenia uważamy, że najważniejszy jest człowiek , ochrona miejsc pracy, godności, zapewnienie właściwej przyszłości Polakom, a ten rząd, który jest obecnie, nie ma żadnej wizji, żadnej strategii. (…) Wszyscy państwo widzicie, jak Donald Tusk zrealizował 100 konkretów w 100 dni. Mijają dwa lata i cztery miesiące i jakoś się nie udało. Prawo i Sprawiedliwość wykłada program, a następnie ten program realizuje. I wiarygodność nasza w tym wymiarze jest bez porównania ze wszystkimi innymi – podkreślił gość TV Trwam.
Tymczasem rząd Donald Tuska nie przejmuje się, różnego rodzaju kryzysami, które dotykają Polaków.
– Po to mamy państwo polskie, rząd i spółkę Skarbu Państwa, jaką jest Orlen, żeby chronić polskich obywateli. Rząd nie przyjął żadnych tarcz, tak jak zaproponował to prof. Przemysław Czarnek. Nie zaproponował z oczywistego powodu, ponieważ jest to rząd, który nie przejmuje się różnego rodzaju kryzysami, które dotykają Polaków. Mamy rosnące ceny paliw. One potrafiły wzrosnąć o 30-20 gr w ciągu 24 godzin na stacjach benzynowych i nie robili nic. Mamy Polaków, których trzeba było ewakuować z rejonu Zatoki Perskiej, nie zrobili nic – zwrócił uwagę Tobiasz Bocheński.
Jedyne co Donald Tusk mógł zaproponować to promocję, która od czwartku 12 marca ruszy tylko na stacjach Orlen. Każdy kierowca z aplikacją Orlenu przez kolejnych 8 weekendów kupi nawet 50 litrów benzyny oleju napędowego w cenie obniżonej o nawet 35 groszy.
– Propozycja pana prof. Czarnka i Prawa i Sprawiedliwości dotyczy obniżenia VAT-u i akcyzy. Mechanizmy sprawdzone już wcześniej za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Więc dotyczy wszystkich. Za to tutaj mamy do czynienia z promocją. (…) To nie jest systemowe rozwiązanie. Ono jest spóźnione i wynika tylko i wyłącznie z tego, że pan profesor Czarnek z taką inicjatywą wyszedł. Donald Tusk po prostu musiał odpowiedzieć, bo poczuł presję – wyjaśnił poseł do Parlamentu Europejskiego.
Polityk poruszył również temat dzisiejszego spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem.
– Mam nadzieję, że przyjdzie jakieś otrzeźwienie ze strony Donalda Tuska i rządu. Widzimy ich nieprawdopodobną gorliwość w pchaniu mechanizmu pożyczkowego SAFE, który jest dla nas absolutnie niekorzystny, bo to są nasze polskie pieniądze, które mamy spłacać. Wydawać możemy je tylko w określonych państwach i miejscach Unii Europejskiej, czyli głównie u Niemców i Francuzów. Oprócz program SAFE obciążony jest warunkowością – mówił polityk.
radiomaryja.pl



