fot. PAP/Marian Zubrzycki

Dyplomatyczna burza wokół marszałka Sejmu W. Czarzastego

Prawo i Sprawiedliwość domaga się utajnionego posiedzenia Sejmu, na którym marszałek Włodzimierz Czarzasty miałby tłumaczyć się ze swoich wschodnich kontaktów. Równocześnie nie cichnie dyplomatyczna burza wywołana przez ambasadora Stanów Zjednoczonych, a poprzedzona krytyką marszałka wymierzoną w prezydenta Donalda Trumpa.

Reakcja amerykańskiego ambasadora nie dotyczyła tylko odmowy przez marszałka Włodzimierza Czarzastego poparcia wniosku o przyznanie pokojowej nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi. Włodzimierz Czarzasty w skandaliczny sposób wypowiadał się o prezydencie USA.

– Mówiąc między innymi o tym, że Donald Trump destabilizuje sytuację, że prowadzi politykę transakcyjną, destabilizuje sytuację w organizacjach międzynarodowych. Po pierwsze – to jest nieprawdziwe, po drugie – nieuczciwe, a po trzecie – zwyczajnie głupie – wskazał Michał Wójcik, poseł PiS.

W obronie postkomunisty Włodzimierza Czarzastego stanął Donald Tusk, pisząc do amerykańskiego ambasadora, że sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Tom Rose natychmiastowo odpowiedział na wpis polskiego premiera.

„Zakładam, że twoja przemyślana i dobrze sformułowana wiadomość została do mnie wysłana przez pomyłkę, ponieważ z pewnością pisałeś ją, mając na myśli marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, którego nikczemne, lekceważące i obraźliwe komentarze na temat prezydenta Trumpa mogły potencjalnie zaszkodzić twojemu rządowi” – napisał na platformie X ambasador USA.

Obrona marszałka Sejmu przez premiera Donalda Tuska dziwi Marcina Przydacza, szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

„Ambasador Niemiec dość impertynencko odnosił się do polskiego polityka i nie zauważyłem wówczas reakcji pana premiera, aby skrytykował ambasadora Niemiec, natomiast tutaj wchodzi od razu ochoczo w obronę swojego postkomunistycznego kolegi” – mówił na antenie Radia Wnet Marcin Przydacz.

Krzysztof Gawkowski, wicepremier z Lewicy, również postanowił bronić marszałka.

– Zachował się jak mąż stanu, wskazując, że polski parlament nie poprze aspiracji prezydenta Trumpa. (…) Ambasador ma prawo rozmawiać, ale nie ma prawa niczego dyktować – stwierdził Krzysztof Gawkowski.

Obok oficjalnych wpisów ambasadora USA pojawił się jeden wysłany z jego prywatnego konta. Była to odpowiedź na krytykę anonimowego polskiego internauty.

„Czy powinniśmy zabrać wszystkich naszych żołnierzy i sprzęt razem z nami?” – napisał na prywatnym koncie Tom Rose.

Ta sugestia wzbudziła ogromne kontrowersje. Ostatecznie wpis zniknął. Postawę amerykańskiego dyplomaty skrytykowała Anna Bryłka, poseł do Parlamentu Europejskiego z Konfederacji.

„Na szopkę marszałka Czarzastego ambasador Stanów Zjednoczonych odpowiedział własną szopką. Nie powinien jednak zapominać, że jest w Polsce ambasadorem, a nie gubernatorem. To pewnego rodzaju bezczelność” – napisała na platformie X Anna Bryłka.

Prawo i Sprawiedliwości domaga się dymisji marszałka Włodzimierza Czarzastego. Partia oskarżyła go o próbę pozbawienia Polski roli głównego sojusznika USA w Europie. To miejsce mogą zająć Niemcy. Na początku marca kanclerz Friedrich Merz po raz kolejny spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Komunistyczne wzorce rujnują nasze relacje – ocenił Przemysław Czarnek, poseł PiS.

– Zachowanie pana Czarzastego, uległość proniemiecka i reprezentowanie skrajnie prorosyjskiej i antyamerykańskiej lewicy europejskiej jest niebezpieczeństwem dla Polski – akcentował Przemysław Czarnek.

Tymczasem marszałek, który torpeduje polsko-amerykańskie relacje, może utrzymywać kontakty z Rosjanką powiązaną z Kremlem. PiS zażądał wyjaśnień w tej sprawie na utajnionym posiedzeniu Sejmu.

–  Aby ujawnić wszystkie możliwe okoliczności, fakty, które doprowadziły do kontaktów, o których dzisiaj media mówią – pomiędzy najbliższymi osobami pana Czarzastego a osobami z kręgu Władimira Putina – powiedział Mateusz Morawiecki, poseł PiS, były premier.

Włodzimierz Czarzasty, mimo że nigdy nie przeszedł specjalnej procedury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby uzyskać poświadczenie bezpieczeństwa, jako marszałek Sejmu uzyskał dostęp do informacji niejawnych. Potwierdził to Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych.

„Skoro, będąc członkiem komisji do spraw służb, nie wystąpił o ankietę, żeby mieć dostęp do spraw >>ściśle tajnych<<, to po prostu wychodził, gdy w tej komisji były omawiane tematy >>ściśle tajne<<” – mówił na antenie TVN24 Tomasz Siemoniak.

Włodzimierz Czarzasty, który miał być wsparciem dla koalicji rządowej, teraz może okazać się poważnym obciążeniem dla Donalda Tuska.

– Pan premier będzie starał się dyscyplinować marszałka w jakichś kuluarowych, prywatnych rozmowach i być może wskaże mu, że jego działania i słowa były niekorzystne – analizował prof. Zbigniew Orbik, filozof polityki.

Wyjaśnień w sprawie rosyjskich związków marszałka Włodzimierza Czarzastego zażądał też prezydent Karol Nawrocki. Temat będzie poruszany na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego w Pałacu Prezydenckim w przyszłą środę.

 

TV Trwam News

drukuj