fot. PAP/Albert Zawada

Pos. D. Matecki: Polskie obywatelstwo daje wszystkie prawa i obowiązki, które ma każdy inny obywatel naszego kraju. Pytanie, czy chcemy, żeby o Polsce decydowali ludzie, którzy masowo napłynęli do Polski i tutaj zostali

Obywatelstwo daje wszystkie prawa i obowiązki, które ma każdy inny obywatel naszego kraju, czyli jest to na przykład kwestia wstępowania do służb – do policji, do wojska, do straży granicznej – a także kwestia możliwości głosowania we wszystkich wyborach.  Pytanie, czy chcemy, żeby o Polsce decydowali ludzie, którzy masowo napłynęli do Polski i tutaj zostali – mówił Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Rozmowy Niedokończone” na antenie Telewizji Trwam i Radia Maryja.

Konstytucja RP nie zawiera definicji etnicznej, rasowej ani kulturowej Polaka. Konstytucja operuje pojęciem narodu i obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, więc Polakiem w sensie konstytucyjnym jest obywatel RP. Gość „Rozmów Niedokończonych” zaznaczył, że obecnie poselski projekt ustawy złożony przez Prawo i Sprawiedliwość, który zmieniał kwestię dostępu do obywatelstwa, został odrzucony, natomiast drugi projekt, niemal tożsamy z projektem PiS-u, to projekt prezydencki, który jest od długiego czasu mrożony.

– Sądzę, że rozważanie na temat kto może i powinien być obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej, może się brać z tego, że dzisiaj patrzymy na państwa Zachodu i widzimy, jak zmieniają się te społeczeństwa, w ciągu nawet 30 lat. Dzisiaj na Zachodzie żyje się mniej bezpiecznie niż w Polsce, która pięknie się rozwija i widać to nie tylko w dużych miastach, ale też w małych wioskach, gdzie mikrospołeczeństwa, na przykład w oparciu o koła gospodyń wiejskich, o OSP oraz o jakieś organizacje przyparafialne, integrują się i działają razem ze sobą, zapewniając bezpieczeństwo, rozrywkę, czystość i walkę o lokalną społeczność. Natomiast na Zachodzie ludzie coraz częściej boją się wyjść z domu i jest to wina głównie masowej migracji i zasiedlania Europy ludźmi z krajów trzeciego świata – z Afryki i Azji – tłumaczył Dariusz Matecki.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę, że kilka lat temu Polska przyjęła setki tysięcy do nawet dwóch milionów Ukraińców, którzy za chwilę czy nawet już teraz mogą uzyskać obywatelstwo polskie, czyli są narodowości ukraińskiej, ale mogą być obywatelami Polski.

– Polskie obywatelstwo daje wszystkie prawa i obowiązki, które ma każdy inny obywatel naszego kraju. Czyli jest to na przykład kwestia wstępowania do służb – do policji, do wojska, do straży granicznej – a także kwestia bycia nauczycielami w szkołach czy możliwości głosowania we wszystkich wyborach: prezydenckich, parlamentarnych, samorządowych oraz do europarlamentu. Czyli wszystkie prawa, które ma rodowity Polak, będą mieli ludzie, którzy masowo napłynęli do Polski i tutaj zostali. Pytanie, czy chcemy, żeby o Polsce decydowali ludzie, którzy znaleźli się tutaj często nie z własnej woli, tylko duża część uciekała przed wojną, czy też część z tych osób to są wprost migranci ekonomiczni. Oczywiście pomimo tych wszystkich historycznych dramatów, które się rozegrały ze strony Ukraińców wobec Polaków, to i tak uważam, że Ukraińcy są nam bliżsi kulturowo niż ludzie, którzy mają przyjeżdżać z krajów afrykańskich, islamskich czy azjatyckich – podkreślił gość Telewizji Trwam.

Dariusz Matecki dodał, że Polskę obowiązuje tzw. pakt migracyjny, który – w jego ocenie – jest zagrożeniem dla naszej cywilizacji i dla naszego społeczeństwa.

– Polska jest zwolniona w 2026 roku tylko z małego fragmentu paktu migracyjnego. Już od 2027 roku i w kolejnych latach, za każdym razem Komisja Europejska dostaje narzędzie szantażu na Polskę i będzie mogła zdecydować, że mamy przyjąć na przykład z pięćdziesiąt tysięcy migrantów, albo mamy za to zapłacić dziesiątki tysięcy złotych za każdego nieprzyjętego migranta. To jest element totalnego szantażu. Pakt migracyjny wprowadza niezwykle duże zagrożenie, bo dąży do tego, żeby wyrównane były świadczenia socjalne dla migrantów. Do Polski będą relokowani głównie migranci z Aryki. Ponadto nie ma żadnych rejestrów przestępstw, które byłyby powiązane z rejestrami państw Unii Europejskiej, więc nie wiemy, kto przyjeżdża, a pomimo to ten człowiek ma być relokowany do Polski, gdzie wszyscy obywatele płacący podatki muszą się na niego składać – nie tylko na jego mieszkanie, edukację, naukę języka polskiego, jedzenie, ubranie, ale także na jego kieszonkowe – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

radiomaryja.pl

drukuj