Prof. M. Ryba: Scena polityczna w Polsce przechyla się na prawo
Wypłynęła Konfederacja, w tej chwili Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Proszę zwrócić uwagę, że to partia bez pieniędzy – tych publicznych – a jednak ze stosunkowo dużym poparciem. To widać, że suma głosów, gdybyśmy dzisiaj szli trochę w sondaże, nie daje Tuskowi władzy. To znaczy może mu daje zwycięstwo – w sensie, że najwięcej zdobędzie głosów – ale nie będzie w stanie skleić koalicji rządzącej – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki KUL i AKSiM, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
W audycji prof. Mieczysław Ryba skomentował obecną sytuację polityczną w Polsce. Odniósł się m.in. do rozpoczętego w środę procesu ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek oraz do skazania na pół roku więzienia legendarnego działacza opozycji z czasów PRL Adama Borowskiego.
– Widzimy, że nawet bezstronni obserwatorzy, nawet tacy krytyczni, ale uczciwi wobec dawnych rządów PiS, mówią, że w Polsce na bezstronność trudno liczyć. To jest niesamowite, że ludzie, którzy w istocie nic złego nie zrobili, muszą w ten sposób odpowiadać. Gdy dodamy do tego jeszcze proces Adama Borowskiego, to bardzo źle to wygląda. Pamiętajmy o tym, że to przede wszystkim świadczy o naszym państwie, bo nie ma władzy ważniejszej niż władza sądownicza i to jej kondycja, jej sposób funkcjonowania w ogromnej mierze rozstrzyga o tym, jakie jest zaufanie do państwa – mówił politolog.
Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że na gruncie partyjnym wiele rzeczy dzieje się w kontekście Polski 2050.
– Wiemy, że tam są duże zawirowania i narastający spór wewnętrzny między – nazwijmy to – frakcją Hołowni i Pełczyńskiej-Nałęcz a Hennig Kloski, czyli panią, która jest bardzo „protuskowo” nastawiona. Ta partia jest wyśmiewana. Kiedyś mieniła się być nowoczesną, kiedyś mieniła się być tą, która będzie wyznaczać standardy na rok 2050. Szymon Hołownia zdaje się, że nie kandyduje, chociaż zmieniał już w tej materii zdanie. Głosowanie – nowoczesne głosowanie – metodą elektroniczną zostało zawieszone i unieważnione, bo coś tam nie działało. Bardzo krótki okres funkcjonowania na szczytach popularności tejże partii. Wielki sukces razem z PSL odnotowała ona w 2023 roku. W 2026 roku mamy do czynienia z porzuceniem tego wszystkiego i Polska 2050 raczej skazana jest na rozdarcie, rozkupienie czy przejęcie przez Koalicję Obywatelską. Pytanie tylko, która z tych frakcji będzie się sprzedawać, bo wiemy, że wszyscy się na listach Koalicji Obywatelskiej nie zmieszczą – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.
Politolog zauważył, że scena polityczna w Polsce przechyla się na prawo.
– Wypłynęła Konfederacja, w tej chwili Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Proszę zwrócić uwagę, że to partia bez pieniędzy – tych publicznych – a jednak ze stosunkowo dużym poparciem. To widać, że suma głosów, gdybyśmy dzisiaj szli trochę w sondaże, nie daje Tuskowi władzy. To znaczy może mu daje zwycięstwo – w sensie, że najwięcej zdobędzie głosów – ale nie będzie w stanie skleić koalicji rządzącej. Dynamika zdarzeń jest taka, że my żyjemy chwilą. Afery, które się pojawiają, po tygodniu już o nich nie pamiętamy (…). Patrząc z perspektywy tego, co się w Polsce dzieje, to jest skrajnie męczące i dlatego ludzie szukają jakiejś trzeciej drogi. Zwykle to są takie wybory nietrafione. Wspomnijmy partię Ryszarda Petru, partię Palikota, kiedyś Kukiza – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.
Cała rozmowa z prof. Mieczysławem Rybą dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



