fot. Alexandra Shea/Wikimedia Commons

Polska wzmacnia obronę powietrzną

System obrony powietrznej „Wisła” osiągnął gotowość bojową. To jeden z najważniejszych elementów tarczy antyrakietowej, która ma chronić polskie niebo przed atakami z powietrza – zwłaszcza pociskami balistycznymi, rakietami manewrującymi, dronami i samolotami przeciwnika.

System „Wisła” będzie bronić najważniejszych ośrodków dowodzenia, baz wojskowych, dużych miast oraz infrastruktury krytycznej, m.in. elektrowni, lotnisk czy węzłów komunikacyjnych. Opiera się na amerykańskich zestawach wyrzutni rakietowych Patriot.

– Nasi przeciwlotnicy wchodzą do pierwszej ligi wojsk obrony przeciwlotniczej całego świata – mówił generał Michał Marciniak, szef Agencji Uzbrojenia.

Najważniejszym elementem systemu „Wisła” jest komponent dowodzenia i kierowania IBCS. To on będzie wykrywał, identyfikował i odpowiednio reagował na zagrożenie. Polska jako jedyny kraj – obok USA – może korzystać z tego nowoczesnego rozwiązania.

– Daje nam niesamowite możliwości efektywnego, ekonomicznego zarządzania środkami bojowymi na polu walki – zauważył pułkownik Mariusz Czeczko, dowódca 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.

System IBCS będzie dobierał skuteczną i właściwą broń do odparcia ataku rakietowego, lotniczego lub dronowego.

– Jeżeli ten system widzi zagrożenie i on decyduje, jaki ma być użyty sprzęt. Czy wyrzutnia typu Narew, czy Pilica, czy Patrioty – oznajmił Adam Krampichowski, ekspert ds. bezpieczeństwa.

W latach 2027-2029 do Polski trafi kolejnych sześć baterii Patriot. Już w przyszłym roku obronę wzmocnią samoloty F-35, na których już szkolą się w USA polscy piloci. To ważny krok, który wzmacnia nasze bezpieczeństwo.

– Oczywiście nie ma 100 proc. systemu, ale on się zdecydowanie uszczelnił – podkreślił prof. Marek Walancik z Akademii WSB.

System „Wisła” jest jedną z trzech warstw obrony powietrznej i jest jej najdroższym elementem.

– Budujemy zintegrowaną obronę powietrzną, bo inna być nie może – akcentował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON.

Pierwsze decyzje o utworzeniu systemu Wisła zapadły w 2014 roku. Kluczowe negocjacje były prowadzone za rządu Zjednoczonej Prawicy. Umowy dotyczące zakupu baterii Patriot podpisywali ministrowie Antoni Macierewicz oraz Mariusz Błaszczak.

TV Trwam News

drukuj