W zamachu terrorystycznym na plaży w Sydney zginęło 11 osób
W zamachu terrorystycznym na plaży Bondi w Sydney zginęło w niedzielę co najmniej 11 osób oraz jeden z napastników. Atak nastąpił, kiedy zebrani na plaży australijscy Żydzi przystąpili do zapalania chanukowej świecy. Do szpitali przewieziono 29 osób. Jeden ze sprawców poniósł śmierć, drugi został zatrzymany.
Komisarz policji stanu Nowa Południowa Walii, Mal Lanyon, przekazał podczas konferencji prasowej, że napastnicy użyli broni długiej. Dodał, że policja odnalazła pojazd, w którym prawdopodobnie znajduje się kilka improwizowanych ładunków wybuchowych. Podobne urządzenie jest też pod kładką, z której strzelali napastnicy. Jednostki pirotechników dotarły już na miejsce zdarzenia.
Komisarz Lanyon powiedział, że przyznał funkcjonariuszom na specjalne uprawnienia, aby mieć pewność, że jeśli pojawi się trzeci przestępca, policja będzie mogła skutecznie go powstrzymać.
Atak został uznany za zamach terrorystyczny, w związku z czym śledztwo ma prowadzić jednostka antyterrorystyczna – przekazała agencja Reutera.
Wśród zabitych jest rabin Eli Schlanger, a wśród rannych – dwóch policjantów. Policja zwróciła się z apelem do wszystkich osób w okolicy, które posiadają nagrania z telefonów komórkowych lub kamer samochodowych, o przekazanie tych materiałów. Policja szuka w okolicy improwizowanych ładunków wybuchowych – powiadomił portal australijskiego nadawcy ABC.
PAP



