fot. PAP/EPA

Sri Lanka: bilans ofiar śmiertelnych powodzi wzrósł do 410, prawie 1,5 mln poszkodowanych

Co najmniej 410 osób zginęło, a prawie 1,5 mln zostało poszkodowanych w wyniku powodzi i osunięć ziemi na Sri Lance – poinformowało dziś lankijskie centrum zarządzania kryzysowego (DMC). To najtragiczniejsza klęska żywiołowa na wyspie od tsunami w 2004 roku.

Poprzednie doniesienia mówiły o co najmniej 390 ofiarach śmiertelnych. Według najnowszych danych 336 osób wciąż uważa się za zaginione.

Ulewne deszcze monsunowe, które w ubiegłym tygodniu nawiedziły wszystkie 25 dystryktów Sri Lanki, doprowadziły do ogromnych szkód. Całkowicie zniszczonych zostało co najmniej 565 domów, a ponad 20 tys. budynków mieszkalnych jest uszkodzonych.

Pomimo poprawy pogody w niektórych regionach ponad 233 tys. osób pozostaje bez dachu nad głową, znajdując schronienie w tymczasowych ośrodkach pomocy.

Akcje ratunkowe prowadzone przez wojsko napotykają na ogromne trudności. Wiele dróg jest nieprzejezdnych z powodu lawin błotnych, a mosty zostały zniszczone, co utrudnia dotarcie do odciętych od świata wiosek. W Kandy, drugim co do wielkości mieście na wyspie, mieszkańcy zmagają się z brakiem dostępu do wody pitnej.

Sri Lanka nie jest jedynym krajem dotkniętym przez katastrofalne deszcze monsunowe. W całym regionie obejmującym również Indonezję i Tajlandię łączna liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 1200, a 800 uważa się za zaginione. Najciężej doświadczona została Indonezja, gdzie potwierdzono śmierć ponad 630 osób. W Tajlandii, gdzie żywioł zabił ponad 180 osób i dotknął blisko 4 mln mieszkańców, rozpoczęto prace porządkowe i wypłatę pierwszych odszkodowań.

Poprzednia tak tragiczna w skutkach katastrofa dotknęła Sri Lankę 26 grudnia 2004 r., kiedy w wyniku potężnego trzęsienia ziemi i wywołanego przez nie tsunami zginęło ok. 35 tys. osób.

PAP

drukuj