fot. FB/Robert Tekieli

Red. R. Tekieli: Dzisiejsza postać Zachodu została ukształtowana przez okultyzm, masonerię i satanizm

W felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” red. Robert Tekieli zwraca uwagę na to, co jest źródłem niepokoju, który – jak wskazuje – oplótł dzisiejszy świat. Felietonista ostrzega przed całkowitym zdechrystianizowaniem Zachodu, rosnącą rolą okultyzmu w kulturze masowej oraz nowym układem sił, w którym Polska pozostaje jedynie pionkiem.

Red. Robert Tekieli w swoim najnowszym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” pyta o przyczyny narastającego strachu. Wskazuje na duchową pustkę Zachodu.

– Na świecie chaos, wolny świat chwieje się w posadach. Niepokój od Londynu do Manili, od Warszawy po Tajpej, od Kijowa po Tokio, a pod strachem zaszyty lęk. W jaki sposób powstały te najgłębsze pokłady lęku współczesnego człowieka? Czemu środowiska akademickie i Kościół, czemu rozum i wiara straciły wpływ na życie ludzi Zachodu? – pyta red. Robert Tekieli.

Felietonista podkreśla, że problem nie ogranicza się jedynie do polityki. W jego ocenie źródłem wspomnianego kryzysu jest duchowy rozkład cywilizacji Zachodu. Powiedział, że popkultura została ukształtowana przez okultystyczne nurty.

– Dzisiejsza postać Zachodu została ukształtowana przez okultyzm, masonerię i satanizm. Człowieka naszej cywilizacji formuje bowiem dziś i wychowuje popkultura, a ta została ukształtowana przez konglomerat nurtów wiedzy tajemnej. Świat zachodu został zdechrystianizowany do cna, żyjemy w coraz bardziej bezbożnych czasach. Demon jest w centrum zachodniej kultury. Trwa walka duchowa –  zauważa redaktor.

Red. Tekieli poruszył także wątek politycznych, globalnych przetasowań. Ocenia, że decyzje Waszyngtonu zagrażają osłabieniem pozycji Polski. Przestrzega przed oddaniem większego wpływu Niemcom i Rosji.

– Donald Trump w swojej rozgrywce z przewodniczącym Xi postawił niestety w Europie na Niemcy. Amerykańska administracja deklaruje gotowość do oddania dowództwa NATO w niemieckie ręce. Europa ma za zadanie posiąść zdolność do samodzielnego odstraszenia Moskwy. Wojna na Ukrainie ujawnia już wszem i wobec swoją peryferyjność. Jest amerykańsko-chińskim konfliktem zastępczym – wskazuje felietonista.

Cały felieton red. Roberta Tekieli dostępny jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj