Co przyniesie konferencja klimatyczna COP30? Kraje Ameryki Łacińskiej i ekoterroryści domagają się zapisów o odchodzeniu od ropy, gazu i węgla
Na konferencji klimatycznej COP30 w Brazylii miało zapaść porozumienie dotyczące odchodzenia od paliw kopalnych, co uderzyłoby m.in. w Polskę. Rozmowy utknęły w martwym punkcie, a szczyt został przedłużony, choć powinien się już zakończyć.
Tegoroczne negocjacje są jednymi z najbardziej napiętych w historii COP. Kraje Ameryki Łacińskiej domagają się jasnego zapisu o odchodzeniu od ropy, gazu i węgla, argumentując, że bez tego nie da się zatrzymać tak zwanego globalnego ocieplenia. Zapisy nie znalazły się jednak w projekcie końcowej deklaracji przygotowanym przez Brazylię. To z kolei wywołało natychmiastowy sprzeciw około 80 państw.
– Jesteśmy przedstawiani jako blokujący, co jest całkowicie niesprawiedliwe. Jesteśmy najmniej odpowiedzialni za ten kryzys, to my dysponujemy najmniejszymi zasobami, aby dostosować się do wdrażania działań na rzecz sprawiedliwości klimatycznej, a mimo to jesteśmy przedstawiani jako blokujący. Nie na tym polega demokracja – mówiła Irene Velez Tores z Kolumbii/
To jednak tylko część problemów. Negocjacje były już dwukrotnie przerywane. Najpierw przez demonstrantów, później przez pożar, który doprowadził do zatrucia dymem kilkunastu osób.
Czas działa na niekorzyść delegatów. Bez jednomyślności blisko 200 państw nie ma mowy o żadnym porozumieniu.
TV Trwam News



