fot. PAP/Marcin Obara

Szymon Hołownia odchodzi z funkcji marszałka Sejmu

Od żartów na sali plenarnej, przez zarzuty o kontrowersyjne studia, po nocne spotkania z opozycją i krytykę koalicjantów. Szymon Hołownia po dwóch latach odchodzi z funkcji marszałka Sejmu. W przyszłym tygodniu zastąpi go Włodzimierz Czarzasty.

13 listopada 2023 roku. Szymon Hołownia zostaje marszałkiem Sejmu.

Zgodnie z umową koalicyjną, w połowie kadencji lider Polski 2050 opuszcza stanowisko. W przyszłym tygodniu zastąpi go Włodzimierz Czarzasty.

Pełniąc funkcję marszałka Sejmu dbałem o to, choć nie wszystkim się to podobało, żeby wszyscy w tej izbie mieli prawa – mówił Szymon Hołownia.

Szymon Hołownia ułatwił pracę dziennikarzom. Media mają dostęp do miejsc, gdzie wcześniej nie miały wstępu. Regularnie organizował też konferencje. W pierwszym wystąpieniu przed dwoma laty jako świeżo upieczony marszałek Szymon Hołownia obiecywał:

Znikną szpecące Sejm policyjne barierki, bo dość już tych barier nastawiano między nami – zapowiadał wówczas Szymon Hołownia.

Barierki zniknęły na początku kadencji, ale regularnie wracały, kiedy Polacy protestowali przed parlamentem. Szymon Hołownia na urzędzie marszałka pozwalał sobie na bardzo swobodne komentarze.

Łączy nas wiele. Obaj jesteśmy na określony czas na swoich funkcjach i znamy nazwiska swoich następców. Stąd porozumienie moje z panem premierem jest, można powiedzieć, pełne – deklarował ustępujący marszałek Sejmu.

Marszałek Hołownia wygasił mandaty poselskie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Nie będą uczestniczyć w obradach Sejmu Rzeczpospolitej – mówił Szymon Hołownia.

Marszałek mierzył się z oskarżeniami o studiowanie na kontrowersyjnej uczelni Collegium Humanum.

Nie byłem tam ani razu, nie spędziłem tam ani minuty, nie byłem na żadnych zajęciach – przekonywał.

Szymon Hołownia wykorzystywał urząd jako trampolinę do prezydentury. W wyborach wystartował, jednak zdobył niecałe 5 proc. głosów.

Jest taka odrobina smutku, że walczyliśmy, chcieliśmy, ale ludzie zdecydowali tak, jak zdecydowali – zaznaczył Szymon Hołownia.

Po przegranych wyborach nie blokował zaprzysiężenia Karola Nawrockiego – mimo, że miał być do tego namawiany.

Wielokrotnie proponowano mi, czy sugerowano, czy rozpytywano mnie, czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu – zaznaczył ustępujący marszałek Sejmu.

Z liberalno-lewicowych mediów i ze strony koalicyjnych kolegów na marszałka Hołownię wylała się fala krytyki po tym, jak na jaw wyszło jego nocne spotkanie z politykami PiS, w tym z Jarosławem Kaczyńskim.

Rozmowa z przedstawicielem opozycji, z liderem ważnej partii opozycyjnej w wykonaniu marszałka Sejmu nie jest niczym złym – akcentował polityk Polski 2050.

Koalicja rządowa,choć są wyjątki – zwłaszcza na Lewicy – dobrze ocenia marszałkowanie Szymona Hołowni.

Wprowadził czasami trochę luzu w tej trudnej i napiętej atmosferze, która jest w parlamencie – zauważył Krzysztof Kwiatkowski, senator Koalicji Obywatelskiej.

Opozycja, choć docenia doprowadzenie do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego, jest wobec marszałka Hołowni krytyczna.

Doprowadzał do śmieszności funkcję marszałka polskiego parlamentu – zwrócił uwagę Przemysław Drabek, poseł PiS.

Szymon Holowania w przyszłym tygodniu ma objąć funkcję wicemarszałka Sejmu. Na ten moment nie chce być dłużej liderem Polski 2050. Polityk schodzi do drugiego szeregu – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński.

On już nie ma dużych szans, żeby utrzymać wysoką pozycję w polityce – wskazał prof. Arkadiusz Jabłoński.

W polskiej polityce będzie trudniej. Jednak Szymon Hołownia ubiega się o funkcję Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców.

TV Trwam News

drukuj