fot. TV Trwam

Prof. D. Kornas-Biela: Czas to nie pieniądz, czas to miłość. A jeżeli kochasz, jak napisał to ksiądz Jan Twardowski, czas znajdziesz, nie mając ani jednej chwili

Ważne, aby nieco wcześniej wykorzystać czas tak, żeby nie trzeba go żałować. Czas to nie pieniądz, czas to miłość. A jeżeli kochasz, jak napisał to ksiądz Jan Twardowski, czas znajdziesz, nie mając ani jednej chwili wskazała prof. Dorota Kornas-Biela, psycholog, pedagog KUL, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Listopad to miesiąc, w którym myślimy o bezpowrotnym przemijaniu ludzkiego życia. Upływanie czasu jest zabarwione emocjami. Są to emocje pozytywne na przykład, gdy po długiej rozłące czekamy na kogoś bliskiego, bądź też emocje negatywne towarzyszące upływowi czasu.

Ten sam odcinek czasu może być inaczej odczuwany. Raz dni, godziny i chwile dłużą się nam, innym razem szybko uciekają, zależy to jednak od bardzo wielu czynników. Czas jest odmiennie przeżywany w różnych kulturach. W jednych kulturach czas mknie jak Pendolino. W wartkim przypływie nurtu czasu ludzie żyją pod ciągłą presją zegarka. (…) Zgodnie z zasadą „czas to pieniądz”, ceniona jest punktualność i sztywne przestrzeganie ustalonych terminów – mówiła prof. Dorota Kornas-Biela.

W innych kulturach zwykle w tych, w których żyje się bliżej natury, zgodnie z cyklem przyrody i posuwającego się po niebie słońca, ten sam czas płynie wolniej.

Ludzie żyją w poczuciu, że mają dużo czasu i rzeczywiście zwykle mają na wszystko czas. Nie spieszą się, nie denerwują, że ktoś nie przychodzi o określonej godzinie. Priorytetem nie są sprawy do załatwienia, ale relacje międzyludzkie. Jest czas na czekanie, na myślenie, na niejako przetrawienie przeżytych emocji. Łatwiej wtedy o pogodny nastrój, o życzliwy stosunek do innych, ale też do siebie, o wdzięczność za czas, który jest, gdyż żyje się chwilą obecną. Łatwiej też wtedy o poczucie szczęścia – podkreśliła profesor.

Z badań wynika, że polska kultura,  chociaż staje się coraz bardziej korporacyjna, to jednak nadal łączy te dwa podejścia do czasu – zauważyła prof. Dorota Kornas-Biela.

Jesteśmy między tymi dwoma rodzajami kulturowo zróżnicowanych podejść do czasu i oceny wartości jego przemijania. Chociaż czas biegnie tak samo, jednak jego odbiór jest zróżnicowany, ale jest zróżnicowany nie tylko kulturowo, ale również płciowo. Kobiety mają większe poczucie cykliczności czasu, co jest zapewne związane z cyklicznością ich zdolności prokreacyjnej. Natomiast czas przez mężczyzn jest odbierany bardziej liniowo. Ponadto każdy ma inny odbiór upływu czasu. Różnimy się sposobem doświadczania jego przemijalności i przekonaniem o możliwości kontroli nad jego upływem. Są osoby, które nie czują zagrożenia ze względu na upływający czas. Nie ulegają łatwo presji czasu. Mają poczucie kontroli nad nim i są odbierane jako zorganizowane. Są natomiast osoby, które niezależnie od liczby obowiązków żyją w ciągłym poczuciu presji czasu, trudniej im przychodzi kontrolować go i często uchodzą za zdezorganizowane – zaznaczyła profesor.

Podobnie jak zdrowie, również czas doceniamy dopiero wtedy, gdy już nam się kończy.

Ważne, aby nieco wcześniej wykorzystać go tak, żeby nie trzeba go żałować. Czas to nie pieniądz, czas to miłość. A jeżeli kochasz, jak napisał to ksiądz Jan Twardowski, czas znajdziesz, nie mając ani jednej chwili – wskazała prof. Dorota Kornas-Biela.

radiomaryja.pl

drukuj