
Ks. M. Będziński: Jeśli chcemy być prawdziwymi misjonarzami nadziei, musimy być ludźmi modlitwy. Dlatego zachęcam, aby Niedziela Misyjna była dniem modlitwy
Niedziela Misyjna ma nam uświadomić, że jest bardzo wiele terenów, które jeszcze czekają na Ewangelię. Jeśli chcemy być prawdziwymi misjonarzami nadziei pośród różnych narodów, pośród różnych nacji, ludzi, którzy nas przyjmują, ale też przed nami drzwi zamykają – drzwi swojego serca, swoich domów – to, aby nieść nadzieję, musimy być ludźmi modlitwy. Dlatego już dziś zachęcam i zapraszam, aby Niedziela Misyjna była dniem modlitwy – przekonywał ks. Maciej Będziński, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
W niedzielę, 19 października, będziemy przeżywać 99. Światowy Dzień Misyjny. Tegoroczne obchody odbywają się pod hasłem: „Misjonarze nadziei”. Tego dnia ulicami Warszawy wyruszy też III Narodowy Marsz Papieski.
– Nie ma lepszego misjonarza nadziei jak Jan Paweł II – człowieka, który niósł nadzieję pośród swoich przeszło stu pielgrzymek zagranicznych, bardzo często do krajów misyjnych, do terenów bardzo biednych, terenów podlegających dykasterii do spraw ewangelizacji. Również błogosławiony ks. Jerzy (Popiełuszko – przyp. red.), który niósł nadzieję w czasach mroku i ciemności w naszej ojczyźnie. A my jako misjonarze nadziei na mocy Chrztu świętego jesteśmy przecież powołani do głoszenia Ewangelii. Nawet sama nasza obecność na marszu, w miejscach, gdzie będziemy upamiętniać osobę Jana Pawła II czy błogosławionego Jerzego, jest konkretnym świadectwem naszej wiary i bycia misjonarzem. Oczywiście Niedziela Misyjna, przeżywana po raz dziewięćdziesiąty dziewiąty w Kościele, ma nam uświadomić, że jest bardzo wiele terenów, które jeszcze czekają na Ewangelię – akcentował ks. Maciej Będziński.
Gość „Aktualności dnia” wskazał na statystyki, które mówią, że przy blisko ośmiu miliardach ludzi na całym świecie tylko miliard czterysta stanowią katolicy.
– Na świecie, według statystyk, są 1124 terytoria misyjne, czyli miejsca, gdzie dopiero Kościół się rozwija, gdzie wspólnoty chrześcijańskie są bardzo niewielkie. I w Niedzielę Misyjną my sobie przypominamy, że Kościół jest po to, aby głosić Ewangelię aż na krańce świata. Ewangelię głosimy w przeróżny sposób. Są misjonarze, jak chociażby biskupi misyjni w Brazylii pochodzący ze zgromadzenia redemptorystów czy księża diecezjalni nazywani fideidonistami, siostry zakonne z Polski – blisko 1600 polskich misjonarzy na całym świecie. Ale są też tacy cisi misjonarze, którzy może dzisiaj nas teraz słuchają. To są osoby chore, starsze, cierpiące, które ofiarowują swoje cierpienie w intencji misji. Takimi misjonarzami są przede wszystkim rodzice, dziadkowie, rodzice chrzestni, którzy uczą młode pokolenie znaku krzyża, posyłają na lekcje religii, domagają się też lekcji religii w szkole, żeby wiara w Jezusa Chrystusa była przekazywana. I to jest dziś bycie misjonarzem, więc nie trzeba wyjeżdżać za granicę, aby być świadkiem nadziei – przekonywał dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych.
W papieskim orędziu na Niedzielę Misyjną, które zostało opublikowane jeszcze przez papieża Franciszka, a następnie potwierdzone przez Leona XIV, pojawiło się przesłanie, że każdy człowiek, który się modli, ma nadzieję.
– Jeśli chcemy być prawdziwymi misjonarzami nadziei pośród różnych narodów, pośród różnych nacji, ludzi, którzy nas przyjmują, ale też przed nami drzwi zamykają – drzwi swojego serca, swoich domów – to, aby nieść nadzieję, musimy być ludźmi modlitwy. Dlatego już dziś zachęcam i zapraszam, aby Niedziela Misyjna była dniem modlitwy. (…) W wielu miejscach na świecie misjonarze nie mogą głosić wprost Ewangelii, ale w zaciszu swoich kaplic, swoich domów sprawują Eucharystię i oni są misjonarzami nadziei. Misyjność Kościoła to misyjność Chrystusa. (…) Ilekroć odwiedzam misje katolickie, to widzę, że misja jest oazą. To jest miejsce, gdzie można się pomodlić, odpocząć, gdzie można spotkać dobrych ludzi – zauważył gość „Aktualności dnia”.
Orędzie papieskie uczy nas także, abyśmy popatrzyli na osoby Jezusa Chrystusa i na Eucharystię. Centrum Eucharystii jest Jezus Chrystus i Eucharystia jest źródłem nadziei.
– My jesteśmy ze sobą połączeni na różny sposób, ale nie mamy ze sobą relacji i to jest ogromna bolączka, na którą też zwracamy uwagę. Chcielibyśmy być też misjonarzami chociażby poprzez ten świat wirtualny, w którym teraz jesteśmy – radio, telewizja, internet – żeby budować między ludźmi relacje, a nie tylko połączenia. (…) To jest Niedziela Misyjna, czyli niedziela twojego Chrztu. Niedziela, kiedy przypomnij sobie, że kapłan czyniąc znak krzyża na twoim czole, namaszczając krzyżmem świętym, powiedział: „Masz udział w misji Chrystusa, misji kapłańskiej, królewskiej i prorockiej” – akcentował ks. Maciej Będziński.
– Bardzo dziękuję za waszą misję – Radia Maryja i Telewizji Trwam. Za to, co robicie dla dzieła ewangelizacji. Niech was Pan Bóg błogosławi! – podsumował.
Całą rozmowę z ks. Maciejem Będzińskim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



