fot. PAP/EPA

Izrael: weszło w życie zawieszenie broni w Strefie Gazy

Izraelska armia poinformowała, że od południa w piątek obowiązuje zawieszenie broni w Strefie Gazy, a żołnierze wycofali się na ustaloną linię wewnątrz tego terytorium. Hamas powinien teraz w ciągu 72 godzin uwolnić wszystkich izraelskich zakładników.

To realizacja pierwszej fazy planu pokojowego prezydenta USA, Donalda Trumpa, która została zatwierdzona w czwartek przez Hamas i Izrael.

„O godz. 12.00 wojska Sił Obronnych Izraela zajęły pozycje na zaktualizowanych liniach rozmieszczenia, zgodnie z planem zawieszenia broni i porozumieniem w sprawie zwrotu zakładników” – przekazało wojsko.

Dodano, że żołnierze będą jednak „kontynuować działania w celu wyeliminowania wszelkich bezpośrednich zagrożeń”.

Izraelskie wojsko kontroluje teraz około połowy Strefy Gazy, podczas gdy wcześniej zajmowało ok. 75 procent. Żołnierze nadal kontrolują cały pas przygraniczny, w tym przy granicy z Egiptem; zajmują też północ Strefy Gazy, w tym miasta Bajt Lahija i Bajt Hanoun. Wycofali się jednak z obleganego miasta Gazy i jego okolic oraz z części miast Rafah i Chan Junus na południu.

„Mieszkańcy Strefy Gazy mogą swobodnie poruszać się z południa na północ, ale nie powinni zbliżać się do wojsk izraelskich” – ostrzegł rzecznik armii, płk Awichaj Adrai.

Media informują o dziesiątkach tysięcy Palestyńczyków, którzy wracają do ruin swoich domów w obleganej przez blisko miesiąc Gazie. Mieszkańcy zachodnich i północnych dzielnic miasta są oszołomieni skalą zniszczeń, które zastali po wycofaniu się Izraelczyków – przekazała BBC.

Przed rozpoczęciem inwazji w Gazie mieszkało ok. miliona osób. Izraelska armia poleciła im opuszczenie miasta, co zrobiło 700-800 tys. osób. Wielu z nich chce teraz wrócić.

Palestyńska obrona cywilna przekazała, że w piątek w Gazie wyciągnięto osiem ciał spod gruzów budynku, zawalonego w czwartek w wyniku izraelskiego ataku. Z kolei izraelska armia podała, że w czwartek po południu w Gazie snajper Hamasu zastrzelił jednego z jej żołnierzy.

Według zaakceptowanego przez strony harmonogramu po pierwszej fazie wycofania się wojska Hamas ma teraz 72 godziny na uwolnienie 20 żyjących zakładników i wydanie ciał 28 zabitych. Porwani powinni więc zostać uwolnieni do południa w poniedziałek.

Hamas informował wcześniej, że nie może zlokalizować wszystkich zwłok, co może doprowadzić do opóźnień.

Zgodnie z porozumieniem natychmiast powinien zostać zwiększony napływ pomocy humanitarnej do Strefy Gazy.

Po uwolnieniu porwanych Izrael zwolni 250 Palestyńczyków skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności i 1700 mieszkańców Strefy Gazy zatrzymanych po wybuchu wojny dwa lata temu.

Kolejne zapisy 20-punktowego planu Trumpa obejmują m.in. złożenie broni przez Hamas, przekazanie władzy w półenklawie tymczasowej administracji palestyńskiej pod nadzorem międzynarodowym, a także odbudowę Strefy Gazy.

Te kwestie nie zostały jeszcze omówione. Według mediów katarskich rozmowy na ten temat mają się zacząć dzień po uwolnieniu zakładników.

PAP

drukuj