fot. PAP/Wojtek Jargiło

A. Śniegula z „Solidarności”: Przez Mercosur i produkty ukraińskie chcą nas zupełnie zmarginalizować, zniszczyć polskie rolnictwo

Jesteśmy w takiej sytuacji, że posądza się nas o biznes. Nie! My po prostu mamy do wykonania funkcję społeczną wyżywienia narodu. Sprawy Mercosur są dla nas bardzo, bardzo dużym zagrożeniem (…). W ten sposób chcą nas zupełnie zmarginalizować, zniszczyć polskie rolnictwo – mówił Andrzej Śniegula, członek Zarządu Rolniczej „Solidarności”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rolnicy obawiają się o swoją przyszłość. Unia Europejska chce zalać m.in. innymi Polskę produktami z krajów Mercosur. Choć UE zapowiada mechanizmy, które mają ochronić europejskie gospodarstwa. Jednak są głusi na protesty rolników, którzy alarmują, że umowa UE-Mercosur uderzy i wyeliminuje wielu polskich, europejskich producentów z rynku.

– Jesteśmy w takiej sytuacji, że posądza się nas o biznes. Nie! My po prostu mamy do wykonania funkcję społeczną wyżywienia narodu. Sprawy Mercosur są dla nas bardzo, bardzo dużym zagrożeniem. Proszę zwrócić uwagę na odległość z Ameryki od Europy, to jest jeden element. Chodzi mi o czas dostarczenia żywności. A drugi element, dystrybutorem tego są Niemcy (…). Uważam, że zbliża się nawet niedostatek żywności. Nie chciałbym powiedzieć, że głód (…). Rzeczą dla nas najbardziej bulwersującą, niebezpieczną jest to, że ten, który będzie dystrybuował, będzie po prostu miał pierwszy tę żywność – podkreślił Andrzej Śniegula.

Dodał, iż polskie rolnictwo już jest postawione w upadłości, ponieważ nie mamy gospodarstw.

– Jesteśmy skazani tylko na sklepy wielkopowierzchniowe. Pytanie, co będzie, jeżeli przez tydzień nie będzie dostarczonej żywności, nawet w warunkach pokojowych, a już nie mówiąc o wojnie – wskazał.

Gość audycji zwrócił uwagę, że polscy rolnicy produkują żywność o bardzo dobrej jakości. Jednak zupełnie inaczej jest z produktami pochodzącymi z krajów Marcosur. Europę, w tym Polskę, zaleje tania i niespełniająca unijnych norm żywność z państw Ameryki Południowej. To obniży opłacalność polskiego rolnictwa. Co więcej, na umowie skorzystają głównie Niemcy i tamtejszy przemysł motoryzacyjny.

– Niemcy nie są nastawione na produkcję żywności, tylko na sprzęt samochodowy, na sprzęt ciężki. Do tego nie możemy dopuścić. Jest jeszcze szansa na wyjście z tej sytuacji, ale to jest bardzo trudne. Jako rolnicy nie pozwolimy sobie na to. Daliśmy już wielokrotnie tego przykład – zwrócił uwagę członek Zarządu Rolniczej „Solidarności”.

Rolnicy muszą sprzedawać swoje produkty po absurdalnie niskich cenach albo nawet rozdawać za darmo. Jak zaznaczają, koszty zbiorów przewyższają sprzedaż. Jeden z rolników spod Sandomierza zachęcał, aby przyjeżdżać na samodzielny zbiór papryki, ponieważ – jak zaakcentował – nie będzie jej zbierać z pola z powodu nieopłacalności. To jeden z wielu przykładów niszczenia polskiego zdrowego rolnictwa przez unijne działania.

Kolejnym bardzo niebezpiecznym elementem dla polskiego rolnictwa to w dalszym ciągu realizowana umowa pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą, czyli niekontrolowany przepływ produktów rolnych z Ukrainy również do Polski.

– Przecież Ukraina została prawie sprywatyzowana przez kapitał zachodni (…). To było zboże korporacji zachodnich, duńskich, holenderskich, niemieckich. W ten sposób chcą nas zupełnie zmarginalizować, zniszczyć polskie rolnictwo przez Mercosur i produkty ukraińskie – też bardzo wątpliwej jakości, ponieważ tam jest wolna amerykanka, jeśli chodzi o środki ochrony roślin, które u nas już bardzo dawno były wycofane – mówił Andrzej Śniegula.

W najbliższą sobotę, 11 października, w Warszawie odbędzie się protest przeciwko nielegalnej migracji oraz umowie Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Organizatorem wydarzenia jest Prawo i Sprawiedliwość.

Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj