fot. Mikołaj Bujak/KPRP

Ceny prądu pozostaną zamrożone do końca roku – prezydent podpisał ustawę

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę przedłużającą mrożenie cen prądu do końca tego roku. Przepisy wprowadzają także bon ciepłowniczy. Opozycja zaapelowała do rządu o podjęcie działań, które na stałe obniżą ceny energii.

Polacy mówią zgodnie, że koszty życia w naszym kraju wciąż są wysokie.

– W Europie najdroższy prąd w Polsce jest – mówił mężczyzna.

– Mniej więcej po 100 zł miesięcznie wychodzi, także bardzo dużo – oznajmiła Polka.

Ceny prądu byłyby wyższe, gdyby nie ich mrożenie wprowadzone jeszcze za rządu Prawa i Sprawiedliwości. Prezydent podpisał ustawę, która przedłuży mrożenie cen energii do końca tego roku.

– Jego zdaniem podpisana ustawa nie jest idealna, ponieważ nie przewiduje ona mrożenia cen energii np. dla przedsiębiorców, rolników, samorządów, szpitali. To rozwiązanie, które zostało zaproponowane, jest dobre dla Polaków, jest dobre dla tych, którzy mogą z niego skorzystać – mówił Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Ceny prądu dla gospodarstw domowych pozostaną na poziomie 500 zł za MWh netto. To ważna informacja dla polskich rodzin.

– Możliwości zwiększenia dochodu gospodarstwa domowego, szczególnie z tego względu, że ostatnio wzrosło bezrobocie, stało się trudniejsze – zauważył dr Jarosław Czaja, ekonomista.

Rządowy ustawa wprowadza także bon ciepłowniczy dla gospodarstw domowych korzystających z ciepła systemowego. Jego wysokość wyniesie od 500 do 1750 zł w tym roku i od tysiąca do 3,5 tys. zł w roku przyszłym. Dodatek będzie zależał od ceny ciepła, a także od dochodów. Próg w jednoosobowym gospodarstwie domowym będzie na poziomie 3273 zł, a w przypadku wieloosobowego będzie wynosić 2455 zł. Powyżej tego dochodu bon będzie wypłacany na zasadzie złotówka za złotówkę.

– Do tej pory to było tak, że pomagaliśmy wszystkim, natomiast w tej chwili będziemy pomagali tym, którzy najbardziej tego potrzebują – podkreślił Dariusz Wieczorek, poseł Lewicy.

Rządzący oszacowali, że z bonu skorzysta 400 tys. gospodarstw. Jego koszt do końca przyszłego roku wyniesie niemal 900 mln zł. Niestety kryterium dochodowe ogranicza wsparcie, to efekt deficytu w kasie państwa.

– Kryteria socjalne są wprowadzane wtedy, kiedy państwo nie ma wystarczających środków, żeby wspomóc wszystkich. W moim przekonaniu te kryteria nie są najlepsze – wskazał Piotr Uściński, poseł PiS.

Wcześniej prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która poza mrożenia cen prądu zawierała także zapisy przybliżające wiatraki do domów. Rządzący podjęli próbę szantażu prezydenta.

– Udało się wyciąć ten wiatrakowy szantaż i nie ma zgody na to, żeby pod płaszczykiem ochrony Polaków przed wzrostem cen energii, rozsiać po polskich wioskach niemieckie wiatraki – wyjaśnił Maciej Małecki, poseł PiS.

Polityk przypomniał, że sejmowa Komisja ds. Klimatu i Energii odrzuciła projekt PiS zamrażający cen energii do końca 2026 roku. Rząd musi podjąć systemowe działania i modernizować energetykę.

– Zbudowanie nowoczesnych, niezanieczyszczających środowiska elektrowni węglowych, przyspieszenie budowy elektrowni jądrowych – zauważył Michał Wawer, poseł Konfederacji.

Projekt systemowo obniżający ceny prądu obiecał prezydent Karol Nawrocki.

– Będziecie Państwo po 100 dniach od mojego przejęcia urzędu prezydenta Polski płacić o 1/3 mniej za rachunki energii elektrycznej – powiedział Karol Nawrocki.

Wysokie ceny prądu to efekt unijnej polityki klimatycznej i Zielonego Ładu.

– Jeżeli dzisiaj byśmy zawiesili stosowanie ETS, czyli konieczności nabywania przez emitentów CO2 uprawnień do emisji, to cena prądu w Polsce byłaby o co najmniej 1/3 niższa w stosunku do innych państw – akcentował prof. Wojciech Piontek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Każdy, kto chce otrzymać bon ciepłowniczy, będzie musiał złożyć specjalny wniosek w urzędzie gminy. W terminie od 3 listopada do 15 grudnia.

TV Trwam News

drukuj