fot. PAP/Radek Pietruszka

Sejm zajął się projektami dotyczącymi zamrożenia cen energii

Sejm zajął się dziś projektami dotyczącymi zamrożenia cen energii. Posłowie przeprowadzili pierwsze czytania projektu rządowego i poselskiego. W planie obrad nie było propozycji zgłoszonej przez prezydenta.

Izba pracuje nad przepisami mrożącymi ceny prądu po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę, w której były zapisy dotyczące wiatraków. Rządowy projekt oprócz mrożenia cen energii do końca br., zakłada też wprowadzenie bonu ciepłowniczego dla najuboższych.

Podczas debaty w Sejmie nad regulacją minister energii, Miłosz Motyka, przekazał, że resort od przyszłego roku nie będzie chciał mrozić cen energii.

Zrobimy wszystko, aby już od nowego roku cenę energii elektrycznej na tym poziomie nie mrozić, ale aby ona była w zatwierdzonych taryfach przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Zatwierdzona na niższym poziomie niż ta, która dzisiaj jest ceną mrożoną. I do tego dążymy – wskazał minister Miłosz Motyka.

Wypowiedź ministra Motyki skrytykował poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk. Polityk pytał jakiego rodzaju czynniki mają spowodować, że w następnym roku energia elektryczna ma być tańsza. Poselski projekt złożony do Sejmu przez PiS przewiduje bowiem mrożenie cen prądu do końca przyszłego roku – dodał.

Mówiąc szczerze na horyzoncie tych czynników nie widzę, a Państwo proponujecie mrożenie tej ceny tylko na trzy ostatnie miesiące tego roku. Więc co w 2026 roku? W projekcie Prawa i Sprawiedliwości jest ta propozycja. Druga rzecz to jest sprawa bonu ciepłowniczego. Już z uzasadnienia tej ustawy wynika, że pomoc, ta ewentualnie symboliczna pomoc, trafi do 400 tysięcy. A więc 2,9 miliona gospodarstw zostanie bez pomocy. Naprawdę bądźcie odpowiedzialni za to, co mówicie – podkreślił poseł Zbigniew Kuźmiuk.

Posłowie rozpoczęli dziś też prace nad rządowym projektem dotyczącym uzależnienia wypłaty m.in. 800 plus dla cudzoziemców od aktywności zawodowej.

RIRM

drukuj