Sejm zajął się projektami dotyczącymi zamrożenia cen energii
Sejm zajął się dziś projektami dotyczącymi zamrożenia cen energii. Posłowie przeprowadzili pierwsze czytania projektu rządowego i poselskiego. W planie obrad nie było propozycji zgłoszonej przez prezydenta.
Izba pracuje nad przepisami mrożącymi ceny prądu po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę, w której były zapisy dotyczące wiatraków. Rządowy projekt oprócz mrożenia cen energii do końca br., zakłada też wprowadzenie bonu ciepłowniczego dla najuboższych.
Podczas debaty w Sejmie nad regulacją minister energii, Miłosz Motyka, przekazał, że resort od przyszłego roku nie będzie chciał mrozić cen energii.
– Zrobimy wszystko, aby już od nowego roku cenę energii elektrycznej na tym poziomie nie mrozić, ale aby ona była w zatwierdzonych taryfach przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Zatwierdzona na niższym poziomie niż ta, która dzisiaj jest ceną mrożoną. I do tego dążymy – wskazał minister Miłosz Motyka.
Wypowiedź ministra Motyki skrytykował poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk. Polityk pytał jakiego rodzaju czynniki mają spowodować, że w następnym roku energia elektryczna ma być tańsza. Poselski projekt złożony do Sejmu przez PiS przewiduje bowiem mrożenie cen prądu do końca przyszłego roku – dodał.
– Mówiąc szczerze na horyzoncie tych czynników nie widzę, a Państwo proponujecie mrożenie tej ceny tylko na trzy ostatnie miesiące tego roku. Więc co w 2026 roku? W projekcie Prawa i Sprawiedliwości jest ta propozycja. Druga rzecz to jest sprawa bonu ciepłowniczego. Już z uzasadnienia tej ustawy wynika, że pomoc, ta ewentualnie symboliczna pomoc, trafi do 400 tysięcy. A więc 2,9 miliona gospodarstw zostanie bez pomocy. Naprawdę bądźcie odpowiedzialni za to, co mówicie – podkreślił poseł Zbigniew Kuźmiuk.
Posłowie rozpoczęli dziś też prace nad rządowym projektem dotyczącym uzależnienia wypłaty m.in. 800 plus dla cudzoziemców od aktywności zawodowej.
RIRM



