fot. PAP/EPA

Red. A. Fedorska: Niemieckie służby stosują natychmiastowe wydalenia migrantów bez dokumentów – bez formalnych postępowań

Redaktor Aleksandra Fedorska w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja powiedziała, że Niemcy, aby osiągnąć swój cel wydaleń z kraju, zrezygnowali z oficjalnych procedur readmisji na rzecz zurückweisungen, czyli zatrzymań w terenie. Dziennikarka zauważyła, że system oparty na umowach dublińskich okazał się nieskuteczny i został niemal całkowicie porzucony.

Media za Odrą informują, że m.in. ośrodek w Eisenhüttenstadt, położony przy granicy z Polską, nie spełnia swojej funkcji i stał się zbędny. Niemieckie służby – jak wskazała red. Aleksandra Fedorska – stosują natychmiastowe wydalenia osób bez dokumentów, bez formalnych postępowań.

– To właśnie ten proceder okazał się najbardziej skuteczny, dlatego właśnie na to Niemcy stawiają, a zaniechali prawie całkowicie readmisję na podstawie umów dublińskich, ponieważ ona w praktyce okazała się nieskuteczna. Za mało jest takich przypadków, gdzie migrant jest całkowicie zidentyfikowany i że da się udowodnić, iż w innym kraju już wnioskował o azyl – podkreśliła w Radiu Maryja.

Aleksandra Fedorska dodała, że w 2024 roku odnotowano ponad 9 tysięcy takich przypadków w ramach zurückweisung. W bieżącym roku liczba ta spadła nawet o dwie trzecie, co – jak podkreśla – ma związek z działalnością Ruchu Obrony Granic, który dokumentuje przypadki nielegalnych wydaleń.

Działania Ruchu zwróciły uwagę opinii publicznej oraz mediów, a także przyczyniły się do decyzji polskiego rządu o przywróceniu kontroli granicznych. Sama działalność Ruchu Obrony Granic spotyka się jednak z ostrą krytyką w niemieckich mediach.

Cała rozmowa z Aleksandrą Fedorską dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj