Prof. W. Polak o wystawie „Nasi chłopcy”: Platforma Obywatelska jest niezwykle przyjaźnie nastawiona do Niemiec. Takich gestów przyjaźni, które często godzą w polskie interesy, jest bardzo wiele
Wystawa „Nasi chłopcy” budzi wątpliwości co do przekazu historycznego i odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej – ocenił profesor Wojciech Polak w rozmowie z Telewizją Trwam. Historyk odniósł się także do działań rządu.
Ekspozycja zatytułowana „Nasi chłopcy” miała – według autorów – przybliżać losy Pomorzan wcielanych do niemieckiej armii. W praktyce zaciera jednak granicę między ofiarą a oprawcą, zbyt łagodnie przedstawiając niemiecką machinę wojenną – wskazał prof. Wojciech Polak.
– Platforma Obywatelska, Donald Tusk są niezwykle przyjaźnie nastawieni do Niemiec, mówiąc trochę eufemistycznie. Tutaj takich gestów przyjaźni, które często godzą w polskie interesy, jest bardzo wiele – powiedział historyk.
Wystawę przygotowano z udziałem instytucji państwowej, jaką jest Muzeum II Wojny Światowej. Rząd Donalda Tuska dystansuje się od jej treści, choć to rząd odpowiada za politykę pamięci historycznej – przypomniał prof. Wojciech Polak.
– Czasem odnoszę wrażenie, że rządowi chyba o to chodzi, żebyśmy musieli siłą rzeczy zajmować się rzeczami innymi, a nie tylko kontrolować ten rząd i śledzić jego nieudolność, która jest po prostu niebywała – podsumował prof. Wojciech Polak.
Oburzenie budzi także tytuł wystawy. Sformułowanie „Nasi chłopcy” w zestawieniu z niemieckim mundurem rozmywa odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie dokonane w czasie II wojny światowej. Twórcy wystawy krytykę uznają za upolitycznienie. Nic nie wskazuje na to, by wystawa miała zostać zamknięta.
TV Trwam News



