Premier D. Tusk – zamiast zająć się problemem nielegalnej migracji do Polski – grozi ludziom, którzy wobec bezczynności rządu zaangażowali się w ochronę granic
Polski rząd biernie przygląda się, jak Niemcy przerzucają do Polski nielegalnych migrantów. Wciąż nie ma decyzji o wprowadzeniu kontroli granicznych. Premier Donald Tusk straszy obywateli chroniących granicy.
Grupy nielegalnych migrantów na ulicach polskich miast to coraz częstszy widok. Jeszcze do niedawna takie sceny były kojarzone wyłącznie z krajami Europy Zachodniej.
– Jesteśmy na ulicy Mickiewicza w Szczecinie. Jest tu grupa panów, którzy ewidentnie przybyli z Afryki – nagranie to opublikował poseł PiS, Dariusz Matecki.
Rząd nie potrafi zablokować procederu nielegalnego przerzucania migrantów do Polski. Powinien wprowadzić kontrole na granicy z Niemcami – wskazał poseł PiS, Waldemar Buda. Takie obowiązują po niemieckiej stronie.
– Każdy dzień zwłoki z decyzją o symetrycznych kontrolach na granicy i odsyłaniu wszystkich tych, którzy są przekazywani przez służby niemieckie jest braniem na siebie odpowiedzialności za bezpieczeństwo każdego polskiego obywatela – podkreślił Waldemar Buda.
Premier Donald Tusk zasłania się przed odpowiedzią na pytanie o wprowadzenie kontroli na granicy. Mówi o uciążliwości dla mieszkańców przygranicznych terenów. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przypominają: dwa lata temu Polacy mieli okazję wypowiedzieć się w referendum i zablokować nielegalną migrację. Wtedy Donald Tusk uroczyście referendum unieważnił.
– Gdyby wtedy referendum było ważne, dzisiaj wiele z tych rzeczy mogłoby się nie wydarzyć, dlatego, że ta władza byłaby zobowiązana tym referendum – przekonywał europoseł PiS, Piotr Muller.
Polacy są przerażeni bezczynnością rządu. Biorą sprawy w swoje ręce. Zaczynają organizować się w obronie granicy.
– Mobilizujemy siły. Zostało nam do obstawienia jeszcze granica w Usinowie Dolnym i na Moście Siekierkowskim. Docierają do nas sygnały, że tamtymi kanałami również transportują migrantów – poinformował jeden z mężczyzn biorących udział w obronie granic.
Prezydent Andrzej Duda podziękował tym, którzy chronią polskich granic.
– Dziękuję wszystkim obywatelom, którzy się organizują, którzy organizują obywatelską straż, obywatelskie patrole na granicy, żeby wesprzeć obronę granicy, wesprzeć Straż Graniczną w tych działaniach. Szkoda, że władze, że rząd nie reaguje na to, ale mam nadzieję, że w końcu zareaguje – zaznaczył Andrzej Duda.
Zupełnie inaczej zaangażowanie Polaków odbiera premier Donald Tusk. Straszy takie osoby konsekwencjami.
– To państwo jest odpowiedzialne za bezpieczeństwo granicy, a nie grupy zwojowanych przez Bąkiewicza aktywistów skrajnej prawicy. I zrobimy z tym porządek, to nie ulega wątpliwości – zadeklarował Donald Tusk.
OŚWIADCZENIE
Nie dam się zastraszyć Tuskowi.
Dziś premier Donald Tusk otwarcie zaatakował Ruch Obrony Granic, którego jestem inicjatorem, oraz mnie osobiście. Powiedział, że „trzeba z tym zrobić porządek” – jasno dając do zrozumienia, że celem jego rządu jest neutralizacja… pic.twitter.com/db0fq4bIZH
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) June 30, 2025
W ślad za premierem idą posłowie Koalicji Obywatelskiej. Artur Łącki nazywa takie osoby „bandą oszołomów”. Minister spraw wewnętrznych, Tomasz Siemoniak, powiedział, że to osoby, które chcą robić zadymę.
– Już wczoraj apelowałem o to, że jeżeli ktoś naprawdę chce obrony granic i służyć Polsce, to Straż Graniczna czeka. Mamy 1500 wolnych etatów – zauważył szef MSWiA.
Pełne wsparcie obywatelom deklarują prawnicy z Ordo Iuris. O wsparciu zapewnił też prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
– Parlamentarzyści i działacze Prawa i Sprawiedliwości będą jeździć na granicę. Będziemy wspierać tych, którzy walczą o bezpieczeństwo naszych rodzin – zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Z Komendantem placówki Straży Granicznej w Szczecinie rozmawiali posłowie Konfederacji. Po spotkaniu wicemarszałek Krzysztof Bosak przekazał, że Polska bezkrytycznie przyjmuje od strony niemieckiej informacje, że nielegalni migranci na pewno przez Polskę dostali się do Niemiec.
– Strona polska po prostu tego nie kwestionuje i przyjmuje za dobrą monetę zapewnienie strony niemieckiej, że są to imigranci zatrzymani w pasie, gdzie dokonywana jest przez stronę niemiecką kontrola graniczna – tłumaczył Krzysztof Bosak.
Brak działań to nie jest wina polskich strażników granicznych, tylko rządu – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa, Sebastian Trojak.
– Pamiętajmy o szacunku dla funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji, bo oni tak naprawdę wykonują tylko rozkazy, które przychodzą z góry. Cała krytyka powinna spaść w stronę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – podkreślił Sebastian Trojak.
Polacy boją się konsekwencji przyjmowania nielegalnych migrantów. Przykład to chociażby Toruń. Nielegalnie przebywający w naszym kraju Wenezuelczyk, w nocy z 11 na 12 czerwca zaatakował 24-letnią Klaudię. Kobieta po wielu dniach walki o jej życie zmarła w szpitalu.
– Śledztwo cały czas pozostaje w toku. Śmierć Pani Klaudii powoduje konieczność przeprowadzenia kolejnych czynności procesowych. W szczególności dzisiaj prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok pani Klaudii. Odbędzie się ona 2 lipca tego roku – poinformował rzecznik prokuratury Okręgowej w Toruniu, prokurator Andrzej Kukawski.
Podejrzanemu Wenezuelczykowi grozi od 10 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego więzienia.
TV Trwam News



