fot. https://x.com/D_Dzierzanowski

Premier D. Tusk – zamiast zająć się problemem nielegalnej migracji do Polski – grozi ludziom, którzy wobec bezczynności rządu zaangażowali się w ochronę granic

Polski rząd biernie przygląda się, jak Niemcy przerzucają do Polski nielegalnych migrantów. Wciąż nie ma decyzji o wprowadzeniu kontroli granicznych. Premier Donald Tusk straszy obywateli chroniących granicy.

Grupy nielegalnych migrantów na ulicach polskich miast to coraz częstszy widok. Jeszcze do niedawna takie sceny były kojarzone wyłącznie z krajami Europy Zachodniej.

– Jesteśmy na ulicy Mickiewicza w Szczecinie. Jest tu grupa panów, którzy ewidentnie przybyli z Afryki – nagranie to opublikował poseł PiS, Dariusz Matecki.

Rząd nie potrafi zablokować procederu nielegalnego przerzucania migrantów do Polski. Powinien wprowadzić kontrole na granicy z Niemcami – wskazał poseł PiS, Waldemar Buda. Takie obowiązują po niemieckiej stronie.

– Każdy dzień zwłoki z decyzją o symetrycznych kontrolach na granicy i odsyłaniu wszystkich tych, którzy są przekazywani przez służby niemieckie jest braniem na siebie odpowiedzialności za bezpieczeństwo każdego polskiego obywatela – podkreślił Waldemar Buda.   

Premier Donald Tusk zasłania się przed odpowiedzią na pytanie o wprowadzenie kontroli na granicy. Mówi o uciążliwości dla mieszkańców przygranicznych terenów. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przypominają: dwa lata temu Polacy mieli okazję wypowiedzieć się w referendum i zablokować nielegalną migrację. Wtedy Donald Tusk uroczyście referendum unieważnił.

– Gdyby wtedy referendum było ważne, dzisiaj wiele z tych rzeczy mogłoby się nie wydarzyć, dlatego, że ta władza byłaby zobowiązana tym referendum – przekonywał europoseł PiS, Piotr Muller.

Polacy są przerażeni bezczynnością rządu. Biorą sprawy w swoje ręce. Zaczynają organizować się w obronie granicy.

– Mobilizujemy siły. Zostało nam do obstawienia jeszcze granica w Usinowie Dolnym i na Moście Siekierkowskim. Docierają do nas sygnały, że tamtymi kanałami również transportują migrantów – poinformował jeden z mężczyzn biorących udział w obronie granic.

Prezydent Andrzej Duda podziękował tym, którzy chronią polskich granic.

Dziękuję wszystkim obywatelom, którzy się organizują, którzy organizują obywatelską straż, obywatelskie patrole na granicy, żeby wesprzeć obronę granicy, wesprzeć Straż Graniczną w tych działaniach. Szkoda, że władze, że rząd nie reaguje na to, ale mam nadzieję, że w końcu zareaguje – zaznaczył Andrzej Duda.

Zupełnie inaczej zaangażowanie Polaków odbiera premier Donald Tusk. Straszy takie osoby konsekwencjami.

– To państwo jest odpowiedzialne za bezpieczeństwo granicy, a nie grupy zwojowanych przez Bąkiewicza aktywistów skrajnej prawicy. I zrobimy z tym porządek, to nie ulega wątpliwości – zadeklarował Donald Tusk.

W ślad za premierem idą posłowie Koalicji Obywatelskiej. Artur Łącki nazywa takie osoby „bandą oszołomów”. Minister spraw wewnętrznych, Tomasz Siemoniak, powiedział, że to osoby, które chcą robić zadymę.

– Już wczoraj apelowałem o to, że jeżeli ktoś naprawdę chce obrony granic i służyć Polsce, to Straż Graniczna czeka. Mamy 1500 wolnych etatów – zauważył szef MSWiA.

Pełne wsparcie obywatelom deklarują prawnicy z Ordo Iuris. O wsparciu zapewnił też prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

– Parlamentarzyści i działacze Prawa i Sprawiedliwości będą jeździć na granicę. Będziemy wspierać tych, którzy walczą o bezpieczeństwo naszych rodzin – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Z Komendantem placówki Straży Granicznej w Szczecinie rozmawiali posłowie Konfederacji. Po spotkaniu wicemarszałek Krzysztof Bosak przekazał, że Polska bezkrytycznie przyjmuje od strony niemieckiej informacje, że nielegalni migranci na pewno przez Polskę dostali się do Niemiec.

– Strona polska po prostu tego nie kwestionuje i przyjmuje za dobrą monetę zapewnienie strony niemieckiej, że są to imigranci zatrzymani w pasie, gdzie dokonywana jest przez stronę niemiecką kontrola graniczna – tłumaczył Krzysztof Bosak.

Brak działań to nie jest wina polskich strażników granicznych, tylko rządu – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa, Sebastian Trojak.

– Pamiętajmy o szacunku dla funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji, bo oni tak naprawdę wykonują tylko rozkazy, które przychodzą z góry. Cała krytyka powinna spaść w stronę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – podkreślił Sebastian Trojak.

Polacy boją się konsekwencji przyjmowania nielegalnych migrantów. Przykład to chociażby Toruń. Nielegalnie przebywający w naszym kraju Wenezuelczyk, w nocy z 11 na 12 czerwca zaatakował 24-letnią Klaudię. Kobieta po wielu dniach walki o jej życie zmarła w szpitalu.

– Śledztwo cały czas pozostaje w toku. Śmierć Pani Klaudii powoduje konieczność przeprowadzenia kolejnych czynności procesowych. W szczególności dzisiaj prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok pani Klaudii. Odbędzie się ona 2 lipca tego roku – poinformował rzecznik prokuratury Okręgowej w Toruniu, prokurator Andrzej Kukawski.

Podejrzanemu Wenezuelczykowi grozi od 10 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego więzienia.

 

TV Trwam News

 

drukuj