Izrael chce zagłodzić Strefę Gazy
Izrael blokuje dostawy pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Międzynarodowe organizacje zaalarmowały o szerzącym się głodzie. W kolejnych izraelskich bombardowaniach zginęły 52 osoby.
Od kilku dni trwają protesty przeciwko izraelskiemu rządowi. Część protestujących domaga się zawieszenia broni, które mogłoby zapewnić powrót zakładników do domów, a inni chcą, by Benjamin Netanjahu zrezygnował ze stanowiska premiera.
Według izraelskiej armii w niewoli pozostaje 23 zakładników. Kontrolowane przez Hamas władze palestyńskie oznajmiły, że niemal każdego dnia podczas nowej operacji ginie ok. 100 osób. Izraelski atak na szkołę, w której mieszkali palestyńscy uchodźcy, zabił co najmniej 20 osób.
Izrael nie ustaje. Premier Benjamin Netanjahu zapowiedział przejęcie pełnej kontroli nad Strefą Gazy i całkowite zniszczenie Hamasu.
– Jeśli nie uda nam się dziś, uda się jutro, a jeśli nie jutro, to pojutrze. Nie odpuścimy – wskazał premier Izraela.
Izraelczycy chcą zakończenia okrutnej wojny.
– Proszę, Panie Prezydencie Donaldzie Trumpie. Tylko Ty możesz zmusić Benjamina Netanjahu do podpisania umowy o zakończeniu wojny i sprowadzeniu naszych dzieci do domu – akcentował Izraelczyk.
Sytuacja w miejscach ogarniętych wojną jest coraz trudniejsza. Od marca nie dociera tam żaden personel humanitarny.
– Palestyńczycy w Strefie Gazy znoszą prawdopodobnie najokrutniejszą fazę tego okrutnego konfliktu. Jak wykazała wiodąca na świecie ocena głodu, cała populacja Strefy Gazy stoi w obliczu ryzyka głodu – mówił Antonio Guterres, Sekretarz Generalny ONZ.
Mimo, że sanitariusze są objęci w czasie wojny szczególną ochroną, codziennie giną kolejni.
– Fakt, że tak wielu pracowników pomocy humanitarnej zostało zabitych, jest czymś nowym i z pewnością nie jest to coś, co wiedzieliśmy w innych strefach konfliktu –oznajmił Christof Johnen z Niemieckiego Czerwonego Krzyża.
Izraelska armia kontroluje obecnie 77 proc. terytorium Strefy Gazy.
TV Trwam News



