Szef dyplomacji Omanu: W piątek kolejna runda rozmów USA-Iran o umowie nuklearnej
W piątek w Rzymie odbędzie się kolejna, piąta runda, rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem o umowie nuklearnej – poinformował w środę minister spraw zagranicznych Omanu, Badr al-Busaidi. Oman pośredniczy w negocjacjach.
Trzy z zapoczątkowanych w połowie kwietnia sesji rozmów odbyły się w stolicy Omanu, Maskacie, a jedna w Rzymie.
Porozumienie miałoby ograniczyć program atomowy Iranu w zamian za zniesienie części sankcji. USA podkreślają, że głównym celem umowy jest uniemożliwienie zbudowania broni atomowej przez Iran.
Kwestią sporną wydaje się prawo Iranu do wzbogacania uranu. Teheran głosi, że z niego nie zrezygnuje, czego domaga się Waszyngton.
Obie strony publicznie zapewniały o pozytywnych efektach rozmów. Prezydent USA, Donald Trump, ogłosił w zeszłym tygodniu, że jest coraz bliżej zawarcia umowy, a Iran „w pewnym sensie” już się na nią zgodził.
We wtorek polityczno-duchowy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, wyraził jednak wątpliwość, by negocjacje zakończyły się sukcesem. Podobne sygnały płynęły wcześniej z irańskiego MSZ.
Donald Trump wielokrotnie groził konsekwencjami militarnymi i gospodarczymi, jeżeli Teheran odrzuci porozumienie. Jednocześnie podkreślał, że woli rozwiązanie dyplomatyczne.
Agencja Reutera informowała w maju za źródłami, że zapisy umowy mogą być bardzo zbliżone do porozumienia JCPOA, zawartego w 2015 r. między Iranem a światowymi mocarstwami.
Donald Trump w czasie swojej pierwszej kadencji prezydenckiej, w 2018 r., wycofał USA z tej umowy, uznając, że jest zbyt łagodna wobec Iranu. Od tego czasu Stany Zjednoczone nasiliły sankcje wobec Teheranu, który również odszedł od porozumienia, przekraczając wyznaczony na 3,67 proc. limit wzbogacania uranu.
W efekcie Iran w ostatnim czasie znacznie zwiększył zapasy tego paliwa o czystości 60 proc., które może być łatwo wzbogacone do poziomu 90 proc., umożliwiającego wyprodukowanie broni atomowej.
Zachód oskarża Teheran o potajemne rozwijanie zdolności koniecznych do produkcji broni jądrowej. Teheran zaprzecza, przekonując, że jego program nuklearny ma wyłącznie cywilny charakter.
PAP



