PAP/Szymon Pulcyn

Oświadczenie Karola Nawrockiego: Wspólnie z żoną podjęliśmy decyzję o przekazaniu mieszkania na cele charytatywne

Zło trzeba zwyciężać dobrem. Wspólnie z żoną podjęliśmy decyzję, żeby mieszkanie przekazać na cele charytatywne jednej z organizacji, która nadal będzie wykonywała misję, którą wykonywałem wobec pana Jerzego Żywickiego – powiedział dziś dr Karol Nawrocki, obywatelski kandydat na Prezydenta RP, w specjalnym oświadczeniu w sprawie medialnych i politycznych ataków na jego osobę.

Na początku swojego wystąpienia Karol Nawrocki przekazał, że pomimo tego, co dzisiaj jest widoczne w czasie kampanii wyborczej, pomimo fake newsów, kłamstw, walki instytucji państwa polskiego z jednym kandydatem na urząd prezydenta państwa polskiego, który jest doświadczany tą kampanią pomówień i nienawiści, warto pomagać drugiemu człowiekowi.

– Nie schodźcie Państwo z drogi pomocy drugiemu człowiekowi, gdy na niej jesteście, bo dobro zawsze zwycięża ze złem. Ale drodzy Państwo, w życiu liczą się oczywiście czyny, a nie słowa – mówił.

Obywatelski kandydat na prezydenta zwrócił uwagę, że jego czyny i relacja z panem Jerzym Żywickim ma swoje odbicie w wielu dokumentach.

– W dokumentach, które zostały przekazane opinii publicznej i które pokazują, że miałem czyste intencje z jednej strony, z drugiej strony posługiwałem się i działałem w ramach granicy, i w granicach polskiego prawa w relacji z Jerzym Żywickim, wypełniając swój obowiązek społeczny wobec człowieka, którego znałem od 14 lat. I 14 lat temu nie było tylu kamer, nie było zainteresowania telewizji, i nie było w naszej relacji wielu ludzi, którzy dziś wypowiadają się publicznie na temat Jerzego Żywickiego (…). Przez 17 lat naszej znajomości, przy kolejnych etapach prawnych naszej znajomości nigdy nie zakwestionował tego, co w sposób honorowy, szlachetny ustaliliśmy, więc wykonywałem całość umowy i będę wykonywał ją do końca. Pan Jerzy zawsze chciał, abym zadbał o jego pogrzeb i o jego nagrobek. Także ze wszystkiego, co się zadeklarowałem i zobowiązałem się, to wszystko, drodzy Państwo, wykonam – zaznaczył Karol Nawrocki.

Zwrócił uwagę, że wątpliwości wokół ich relacji nigdy nie miały polskie służby.

– Nie miały polskie służby, które monitorują całe moje życie od roku 2009 w kolejnych etapach aplikowania do dostępu do informacji ściśle tajnych. To już kilkanaście lat. To już kilkanaście lat od czasu, gdy polskie służby zajmują się kolejno pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej dla bezpieczeństwa państwa polskiego, dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej i w końcu prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, który dostaje dostęp do najwyższych klauzul bezpieczeństwa państwa polskiego i Unii Europejskiej. Ta sprawa, tak jak wiele innych, była w zainteresowaniu polskich służb, które nie dopatrzyły się niczego złego. Szanowni Państwo, wydawać by się mogło, że wątpliwości wokół tej sprawy mają dzisiaj ci, którzy nie potrafią sobie wyobrazić, nie potrafią zrozumieć tego, że można pomagać w sposób bezinteresowny drugiemu człowiekowi, nie czerpiąc żadnych korzyści z takiej relacji. To m.in. ci, którzy są właścicielami kilkunastu mieszkań, a są ze środowiska mojego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego. To czyściciele kamienic z Warszawy, z miasta, w którym rządzi Rafał Trzaskowski, czy to patodeweloperzy, którzy wpłacają środki finansowe na kampanię Rafała Trzaskowskiego. Nie dziwię się tym osobom, że nie są w stanie zrozumieć tego, że można pomagać drugiemu człowiekowi, nie czerpiąc z tego korzyści, bo w istocie, jak Państwo wiecie, od roku 2017 zgodnie z prawem jestem właścicielem tego mieszkania, a nigdy do tego mieszkania nie miałem kluczy, ani nigdy nie korzystałem z tego mieszkania w jakikolwiek sposób, wywiązując się ze swojej osobistej relacji i deklaracji z Jerzym Żywickim – dodał kandydat na prezydenta.

Karol Nawrocki poinformował, że mieszkanie, wokół którego narosło wiele kłamstw, zostanie przekazane na cele charytatywne.

– Zło trzeba zwyciężać dobrem i to chciałbym podkreślić podczas dzisiejszego spotkania. Wczoraj podjąłem decyzję wspólnie ze swoją żoną Martą, aby to mieszkanie przekazać na cele charytatywne jednej z organizacji charytatywnych, która będzie nadal wykonywała tą misję, którą ja wykonywałem wobec pana Jerzego Żywickiego. To mieszkanie w kolejnych latach, mam nadzieję w kolejnych dekadach będzie służyć osobom starszym, osobom, które potrzebują pomocy, osobom wykluczonym. Mieszkanie nie zmieni istoty swojego trwania przez kolejne kilkanaście lat. Oczywiście w mojej umowie darowizny z organizacją charytatywną, z którą już jesteśmy w kontakcie, będzie jasny zapis, że pan Jerzy Żywicki, któremu życzę długiego życia i zdrowia, może z tego mieszkania korzystać do swojej śmierci. Zło trzeba zwyciężać dobrem – podkreślił.

 

radiomaryja.pl

drukuj