PAP/EPA

Serbia: studenci zakończyli dwutygodniową blokadę siedziby nadawcy publicznego

Serbscy studenci zakończyli w poniedziałek dwutygodniową blokadę siedziby nadawcy publicznego w Belgradzie. Decyzję poprzedziło ogłoszenie przez władze konkursu do Urzędu Regulacji Mediów Elektronicznych (REM), co – jak zaznaczyli studenci – spełniło ich żądanie.

„Ogłoszono nowy konkurs dla Rady REM. Tym samym blokada RTS (Radio Telewizji Serbii – PAP) po 14 dniach dobiegła końca” – napisali w mediach społecznościowych studenci.

Protest wokół siedziby stacji rozpoczęli 14 kwietnia, twierdząc, że media państwowe nie relacjonują obiektywnie ich protestów. Poza fizyczną blokadą budynku, programy stacji były regularnie zakłócane krzykami i innymi hałasami z zewnątrz.

Wcześniej w poniedziałek Komisja Kultury i Informacji serbskiego parlamentu ogłosiła nowy konkurs na członków Rady REM. Instytucja nie funkcjonuje od listopada, gdy przyjęto nową ustawę o mediach elektronicznych, która wygasiła mandaty wszystkich dziewięciu członków Rady.

Ogłoszony wówczas konkurs – prowadzony w trakcie ogólnokrajowych protestów – zawieszono, gdy siedmiu z osiemnastu kandydatów wycofało się, twierdząc, że proces jest pełen nieprawidłowości.

REM odpowiada za rzetelność pracy mediów w Serbii oraz dba o równą reprezentację ugrupowań politycznych i polityków w przestrzeni medialnej. Instytucja powołuje też zarząd RTS.

Organizowane w Serbii protesty są odpowiedzią na katastrofę budowlaną na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie z początku listopada, w wyniku której zginęło 16 osób – ostatnia ofiara zmarła w szpitalu w marcu. Od grudnia inicjatywę w organizacji masowych demonstracji przejęli studenci, którzy od kilku miesięcy okupują również 60 wydziałów we wszystkich ośrodkach akademickich kraju.

Studenci domagają się ujawnienia umów związanych z remontem dworca w Nowym Sadzie, ukarania winnych napadów na demonstrantów, oddalenia zarzutów wobec uczestników protestów i zwiększenia o 20 proc. wydatków budżetowych na szkolnictwo wyższe.

W kwietniu do postulatów dodano żądania przeprowadzenia szczegółowego dochodzenia w sprawie tajemniczego huku, który doprowadził do wybuchu paniki podczas protestu zorganizowanego w Belgradzie 15 marca, oraz usunięcia ze stanowisk osób odpowiedzialnych za wizytę prezydenta Serbii, Aleksandara Vuczicia, u przewiezionych do Serbii rannych w pożarze klubu nocnego w Macedonii Północnej.

PAP

drukuj