Podsumowanie debaty w Końskich – Rafał Trzaskowski wielkim przegranym
Rafał Trzaskowski jest wielkim przegranym piątkowej debaty – takie gorzkie słowa płyną pod adresem kandydata Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta RP. Ogromne emocje wzbudziło to, w jaki sposób zostali potraktowani pozostali kandydaci.
Drugiej piątkowej debacie, do której doszło w Końskich, towarzyszyły ogromne emocje.
– Jeżeli ta kampania ma być taka – to dla mnie za mocna – to jest przykład chaosu – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.
Chaos – to słowo najlepiej oddaje to, co działo się w piątek w Końskich.
– Nie chcę, żeby tak wyglądała debata, w której najmniej mnie interesuje, co mówią kandydaci, a interesuje mnie to otoczenie – wejdą czy nie wejdą; gdzie się spotkają, ilu się ich spotka – to wszystko sprowokował Rafał Trzaskowski, chcąc być sprytnym w swojej kampanii wyborczej – zauważył socjolog.
Rafał Trzaskowski najpierw proponował debatę z udziałem tylko wybranych stacji. Zaprosił TVN, Telewizję Polską w likwidacji i Polsat, ale wykluczył pozostałe telewizje, w tym TV Trwam. Do Końskich zaprosił tylko Karola Nawrockiego.
– Ustawiły się trzy telewizje prorządowe i powiedziały: nikt inny nie będzie mógł brać w tym udziału. Czy to jest prawdziwa debata w demokratycznym państwie? To jest zwykłe oszustwo, to jest ustawka – stwierdził Marek Suski, poseł PiS.
Zamieszanie było też z tym, kto organizuje debatę. Wszystko wskazuje na to, że to nie TVP, a sztab Rafała Trzaskowskiego był jej organizatorem.
– To jest precedens w demokracji, żeby debata prezydencka była organizowana przez jeden ze sztabów – powiedział Jan Kanthak, poseł PiS.
TVP, która przygotowała i udostępniła bezpłatnie sygnał innym stacjom, dała sobie narzucić pomysł jednego ze sztabów i to wymierzony w politycznych konkurentów.
– To, że telewizja publiczna produkuje sygnał dla komitetu wyborczego jednego z kandydatów, to jest totalny absurd i nigdy nie zrozumiem, jak ktoś mógł wpaść na taki pomysł – wskazał Krzysztof Stanowski, kandydat na prezydenta.
Od rana kandydaci, którzy nie zostali zaproszeni przez Rafała Trzaskowskiego, głośno mówili, że nie odpuszczą i pojadą do Końskich. Kandydat Platformy w końcu sam ich zaprosił.
– Przez szacunek dla nich i szacunek dla wyborców trzeba tę debatę rozszerzyć. Ja będę czekał o godz. 20.00 w Końskich – oznajmił Rafał Trzaskowski.
Z szacunku dla wszystkich kandydatów, kandydatek i ich wyborców. Dziś o 20:00, w Końskich. Do zobaczenia! pic.twitter.com/LhDEKxmNYd
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) April 11, 2025
To zaproszenie zostało wysłane dopiero po godz. 18.00. Swoich planów nie zamierzał zmieniać kandydat Konfederacji, Sławomir Mentzen.
– Rafał Trzaskowski o 18.20 zaprosił kandydatów na debatę do TVP, która się miała odbyć o godz. 20.00. To jest skandal, to są standardy białoruskie – akcentował Sławomir Mentzen.
To są białoruskie standardy! pic.twitter.com/wXkkP1KKOT
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) April 11, 2025
W debacie ostatecznie wzięło udział ośmiu kandydatów.
– To jest też dzisiaj prawo wyborców, żeby mogli usłyszeć różnych kandydatów w konfrontacji i sami dokonać wyboru – wskazał Szymon Hołownia, marszałek Sejmu, kandydat na prezydenta z Polski 2050.
Przed budynkiem rosły emocje, bo wpuszczeni zostali kandydaci, ale już członkowie ich sztabów nie. Jak alarmowali politycy PiS, w środku byli sztabowcy Rafała Trzaskowskiego.
– Jesteśmy członkami sztabu Karola Nawrockiego. W normalnym, cywilizowanym kraju powinniśmy zostać wpuszczeni. Siedzą tam posłowie PO – zauważył Andrzej Śliwka, poseł PiS.
Karol Nawrocki w trakcie debaty wytknął Rafałowi Trzaskowskiemu skrojenie całego spotkania pod siebie z udziałem wybranych telewizji.
– Największym zagrożeniem jest to, aby tchórz został zwierzchnikiem sił zbrojnych – oznajmił Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta.
Między kandydatami, którzy są na czele sondażów, nie brakowało emocji.
– Wy macie jakąś naprawdę obsesję z Kaczyńskim, bo on głównie a propos gejów – mówił Rafał Trzaskowski.
Tak reagował kandydat PO na to, co chwilę wcześniej zrobił Karol Nawrocki, który postawił na swoim pulpicie biało-czerwoną flagę, a z tęczową flagą podszedł do głównego konkurenta.
– Mam też dla pana Rafała Trzaskowskiego, bo ostatnio ucieka od tej symboliki – podkreślił Karol Nawrocki.
Rafał Trzaskowski schował flagę, co postanowiła wykorzystać Magdalena Biejat z Lewicy.
– Ja się jej nie wstydzę, chętnie ją od Pana przejmę – powiedziała Magdalena Biejat, kandydat Lewicy na prezydenta.
Karol Nawrocki miał okazję wytłumaczyć, po co postawił tęczową flagę przed Rafałem Trzaskowskim.
– W mojej optyce jest Pan radykalnie lewicowym politykiem, ale jak widzimy, oddaje Pan flagę LGBT Pani marszałek. Raz Pan każe ściągać krzyże w warszawskim ratuszu i w stolicy, potem mówi Pan, że tego zarządzenia nie było – zauważył kandydat na prezydenta popierany przez PiS.
Przegranym tej debaty jest bez wątpienia Rafał Trzaskowski. Debata może go słono kosztować.
– Przez to, iż sprowokował taką sytuację, która nie ma precedensu w demokracji światowej i swoim zachowaniem raczej pokazywał, że nie jest raczej poważnym kandydatem. Mam wrażanie, iż to może kosztować go poparcie tej grupy wyborców niezdecydowanych – stwierdził prof. Arkadiusz Jabłoński.
To może mieć kluczowe znaczenie, szczególnie w drugiej turze.
TV Trwam News



