M. Wąsik: Pakt migracyjny to istnie diabelski mechanizm mówiący, że nie ma sensu bronić granic, bo zostaniemy za to ukarani
Państwa, które nie wpuściły największej liczby osób, w pakcie migracyjnym są obciążone największymi kwotami migrantów. Nie opłacało się więc walczyć z nielegalną migracją, nie opłacało się bardzo skrupulatnie rozpatrywać wniosków o pomoc międzynarodową. Im więcej wydaliśmy wniosków negatywnych, tym bardziej będziemy obciążeni nielegalnymi migrantami. To jest istnie diabelski mechanizm, tak naprawdę mówiący, że nie ma sensu w ogóle bronić granic, bo zostaniemy za to ukarani – mówił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Maciej Wąsik, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Władze Unii Europejskiej postanowiły, że pakt migracyjny ma wejść w życie. Donald Tusk i jego rząd nie zrobili nic, aby temu zapobiec.
– Migranci, którzy są dzisiaj w Europie Zachodniej, mają być rozlokowani „sprawiedliwie” po wszystkich krajach Unii Europejskiej – oprócz Danii, bo Dania wynegocjowała sobie, że ten pakt nie będzie w tym kraju obowiązywał i Duńczycy nie muszą takiej obowiązkowej „solidarności” wykazywać. (…) Dania zastrzegła sobie w traktatach, że może nie przyjmować niektórych aktów prawnych i ona z tego skorzystała, widząc, że nie niesie to żadnych korzyści, a wręcz nakłada na Danię ogromne obowiązki. Zresztą Dania zawsze prowadziła dosyć restrykcyjną politykę migracyjną w porównaniu chociażby z krajami takimi jak Holandia, Belgia, Francja czy Niemcy. (…) Duńczycy stwierdzili, że nie są zainteresowani tym paktem, bo to jest dla nich tylko szkoda i w zasadzie zrobili dobrze – mówił Maciej Wąsik.
Władza w Polsce nadal przekonuje, że nie dotknie nas relokacja imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, ponieważ przyjęliśmy mnóstwo uchodźców wojennych z Ukrainy. Z Unii docierają jednak głosy, że Ukraińcy nie wliczają się do narzuconych kwot, a w Polsce powstaje 49 Centrów Integracji Cudzoziemców – rzekomo również dla uchodźców z Ukrainy, ale nawet w czasie największej migracji z tego kraju (na początku wojny w 2022 r.) nie było potrzeby budowania tego typu ośrodków.
– Marszałkowie województw mają obowiązek przygotować się do przyjęcia migrantów i później do ich integracji. Mało tego, Komisja Europejska wydała już jeden akt wykonawczy, który określa, jakie będą przyszłościowe kwoty migrantów, które będą kierowane do poszczególnych krajów. To zostało przyjęte w sierpniu, kiedy były wakacje parlamentarne, kiedy był „sezon ogórkowy”. To minęło bez wielkiego echa, ale trzeba o tym głośno mówić, bo Komisja Europejska stwierdziła, że Polska będzie przyjmowała 5,2 proc. wszystkich migrantów, którzy w przyszłości znajdą się w Europie – zwrócił uwagę europoseł PiS.
Według estymacji KE w pierwszych 15 miesiącach od wejścia paktu w życie w drugiej połowie roku 2026 do Europy przybędzie 150 tys. nielegalnych migrantów. Wedle procentowych kwot Polska będzie musiała przyjąć osiem tysięcy osób, Węgrzy ok. 30 tys., a Włosi ponad 30 tysięcy, kiedy Niemcy przyjmą tylko 1 800 migrantów.
– Polska (…) będzie musiała zagwarantować im recepcję i rozpatrzyć wszystkie wnioski o pomoc międzynarodową. Będziemy musieli stworzyć cały system administracyjny do tego, żeby te wnioski od nich przyjmować i przeprocedować. (…) Zastanawiałem się, jaki tu jest klucz, ale po doczytaniu okazuje się, że te państwa, które nie wpuściły największej liczby osób albo najwięcej wydały decyzji negatywnych, w pakcie migracyjnym są obciążone największymi kwotami migrantów. Czyli te państwa, które dobrze starały się walczyć z nielegalną imigracją, które wydawały decyzje wydaleniowe, dzisiaj będą ponosiły największe koszty tych działań, tzn. będą zobowiązane rozpatrywać najwięcej wniosków. (…) Nie opłacało się więc walczyć z (nielegalną – radiomaryja.pl) migracją, nie opłacało się bardzo skrupulatnie rozpatrywać wniosków o pomoc międzynarodową. Im więcej wydaliśmy wniosków negatywnych, tym bardziej będziemy obciążeni nielegalnymi migrantami. To jest istnie diabelski mechanizm, tak naprawdę mówiący, że nie ma sensu w ogóle bronić granic, bo zostaniemy za to ukarani – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”
Dodatkowo wszystkie procedury azylowe państw członkowskich zostaną anulowane i zastąpione europejskimi. W ich myśl np. nie można odmówić pomocy międzynarodowej osobie, która popełniła przestępstwo. Jako Polska zostaniemy zatem zmuszeni do przyjmowania bandytów. Rozmówca Radia Maryja uważa, że jest to niedopuszczalne.
– Mało tego, będziemy musieli zapewnić im bezpłatną pomoc prawną, na koszt państwa, czyli państwo będzie pomagało nielegalnym migrantom zalegalizować swój pobyt (…). To jest jakiś zupełny absurd i konflikt interesów. Dokumenty nakładają także obowiązek świadczeń finansowych i innych, jakie mają być wypłacane obcokrajowcom – wskazywał Maciej Wąsik.
Eurodeputowany PiS podkreślił, że destrukcyjny pakt migracyjny można zatrzymać tylko wówczas, kiedy w Polsce będzie władza rozumiejąca jego zapisy i kierująca się naszym interesem narodowym. W związku z tym polityk zaapelował, by w wyborach 18 maja oddać głos na obywatelskiego kandydata popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość, dr Karola Nawrockiego.
.@NawrockiKn : Jednostronnie wypowiem pakt migracyjny. Nie wpuścimy nielegalnych migrantów https://t.co/q7NE03DTnj
— Radio Maryja (@RadioMaryja) February 15, 2025
Całość rozmowy z Maciejem Wąsikiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl




