fot. flickr

Nadchodzi rewolucja w budżecie Unii Europejskiej – Komisja Europejska będzie decydować w sposób uznaniowy, czy jakieś państwo dostanie pieniądze, czy nie. Do tego czekają nas kolejne podatki

Przed nami rewolucja budżetu Unii Europejskiej. O wszystkich środkach dla państw członkowskich będzie uznaniowo decydowała Komisja Europejska. Do tego od 2028 roku czekają nas dodatkowe podatki.

Siedmioletni budżet to największe źródło pieniędzy w Unii Europejskiej.  Komisarz odpowiedzialny za finanse Wspólnoty, Piotr Serafin, zapowiedział pracę nad kolejnym planem na lata 2028-2034.

– Będą kluczowe dla zapewnienia realizacji tego, co jest naszym wspólnym celem – Europy konkurencyjnej, Europy bezpiecznej, Europy, która pozostaje najlepszym miejscem do życia – mówił Piotr Serafin.

Unijny budżet przejdzie rewolucje. Dotąd składał się z ponad 50 funduszy, jeden z największych dotyczył rolnictwa. Teraz fundusze będą tylko trzy, ale także zmieni się sposób wypłaty pieniędzy. Dotąd po przyjęciu budżetu państwa członkowskie miały zagwarantowane środki.

Po reformie wypłaty zostaną uzależnione od warunków wskazanych przez Brukselę  – zaalarmował Jacek Saryusz-Wolski, były poseł do Parlamentu Europejskiego.

– Komisja Europejska będzie mogła zmuszać państwa członkowskie do robienia rzeczy, które będzie chciała, a niekoniecznie te kraje będą chciały, czyli będzie mogła – jak za pomocą kamieni milowych i KPO – szantażować finansowo i politycznie kraje – powiedział Jacek Saryusz-Wolski.

W przypadku Polski szantaż doprowadził do zmiany rządu. Podobnie może być  innych krajach. Zasada „pieniądze za praworządność”, czyli „widzimisię” unijnych urzędników będzie powszechnie stosowana. To jednak nie wszystko. W 2028 roku rozpocznie się spłata kredytu zaciągniętego na KPO. Do oddania jest ponad 300 mld euro.

Dr Jarosław Wąsowicz, ekonomista, przedstawił, co to oznacza w praktyce.

– Wzrosną nasze obciążenia finansowe, czyli zobowiązania, które musimy pokryć w ramach UE. W związku z tym trzeba będzie poszukiwać nowych źródeł finansowania – stwierdził dr Jarosław Wąsowicz.

Bruksela ma różne pomysły na szukanie pieniędzy. Najbardziej realne jest nałożenie nowych podatków.

– Nowe źródło dochodu będzie pochodziło z podatku granicznego, węglowego – oznajmił ekonomista.

W praktyce – za każdy towar, który wjedzie do Unii Europejskiej spoza Wspólnoty, zapłacimy dodatkową opłatę.

Co także niepokojące – na środki, które oddamy do unijnego budżetu, będziemy mieli ograniczony wpływ – dodał Jacek Saryusz-Wolski.

– To będą zabierane państwom członkowskim pieniądze po to, żeby je potem wydzielać, przydzielać pod dyktowanymi przez Komisję warunkami – podsumował Jacek Saryusz-Wolski.

Prace nad budżetem będą prowadzone podczas polskiej prezydencji w Unii. W marcu będą o nim dyskutować liderzy państw członkowskich. Plan budżetu przygotowuje komisarz wskazany przez Donalda Tuska.

TV Trwam News

drukuj