Pseudoekolodzy wygrywają w sądzie w sprawie inwestycji na Odrze
Pseudoekolodzy wygrywają w sądzie w sprawie inwestycji na Odrze. Prace przy uregulowaniu rzeki z determinacją realizował poprzedni rząd. Udało się je zakończyć mimo obstrukcji. Wyrok, jaki zapadł – choć po fakcie – może jednak wiązać się z rezygnacją z dalszych inwestycji.
Na prowadzenie prac mających uregulować Odrę zgodzili się Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska oraz regionalna dyrekcja ze Szczecina. Wody Polskie realizowały inwestycje, które miały wzmocnić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. Do uregulowania rzeki chciały wykorzystać ostrogi, czyli kamienne konstrukcje, które wpływają na nurt.
Na wykonaniu inwestycji zależało poprzedniemu rządowi. Realizował je i zakończył wbrew obstrukcji, jaką podejmowały organizacje same siebie uznające za „ekologiczne” z Polski i Niemiec.
W batalię wciągnięte zostały sądy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że prace na Odrze realizowano z pogwałceniem prawa i uchylił decyzje, jakie w tej sprawie podjął Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska i regionalna dyrekcja ze Szczecina.
Prace na Odrze zostały dokończone już w ubiegłym roku. Wyrok sądu może jednak oznaczać rezygnację z dalszych planów regulacji rzeki.
Kiedy Polska zmagała się z powodzią, rządowi wytknięto, że ulega wpływom aktywistów pseudoekologicznych, którzy igrają z bezpieczeństwem.
TV Trwam News



