Koniec liberalno-lewackiego monopolu informacyjnego w mediach społecznościowych?
Wraz z dojściem do władzy Donalda Trumpa zmienia się polityka dużych platform medialnych. Obawia się tego większość – straszy ona wpływami X-a i Elona Muska – która kontroluje Parlament Europejski. Przed rozwiązaniami, jakie proponuje strona lewicowo-liberalna, ostrzegali we wtorek w Strasburgu europosłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
W Unii Europejskiej powstały już przepisy, które mają zmusić duże platformy do walki z dezinformacją i propagandą. Raport na temat tego, jak regulacje są realizowane, ma być opublikowany w listopadzie. O wpływie dużych platform medialnych debatował Parlament Europejski. Po raz pierwszy w debacie wystąpił polski minister Adam Szłapka jako przedstawiciel unijnej prezydencji.
– Jednym z priorytetów naszej sześciomiesięcznej prezydencji jest to, aby wzmocnić odporność Unii Europejskiej na obce ingerencje i na dezinformację – powiedział minister Adam Szłapka.
Dyskusja wywołała ogromne emocje. Miała miejsce dzień po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa. Polscy europosłowie związani z koalicją rządzącą za obcą ingerencję uznali aktywność Elona Muska, właściciela platformy X.
– Główny doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa wszedł z butami na nasze własne podwórko – oznajmił Krzysztof Śmiszek, europoseł Lewicy.
– Wy jesteście partią Trumpa i Muska w Unii Europejskiej – dodał Bartłomiej Sienkiewicz, europoseł KO.
W tych słowach europoseł Bartłomiej Sienkiewicz zwracał się wprost w stronę swoich politycznych przeciwników. Piotr Müller z PiS ostrzegał z kolei, że polityka unijna zmierza w stronę cenzury.
Aby dowiedzieć się, jak Bruksela chciała wpływać na X, polityk kierował pytania do Komisji Europejskiej.
– Dwukrotnie pytałem o to Komisję Europejską i do tej pory nie mam odpowiedzi, czy takie propozycje prewencyjnej cenzury wobec X-a były kierowane, czy nie? – pytał europoseł Piotr Müller.
Kamila Gasiuk-Pihowicz oskarżała duże platformy cyfrowe, zwłaszcza X, iż będą chciały dyktować Polakom, na kogo głosować w wyborach.
– Nie możemy pozwolić na to, aby Elon Musk swoimi algorytmami wpychał nas w ramiona nowej osi zła – wskazała Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Anna Bryłka z Konfederacji przypomniała, że wpływ mediów społecznościowych staje się pretekstem, by kontrolować demokrację. Podała przykład Rumunii, gdzie unieważniono wynik wyborów prezydenckich.
– Nie jesteście demokratami. Zaczęliście walczyć z demokracją, od razu kiedy przestaje wam ona sprzyjać – zauważył europoseł Anna Bryłka.
Prof. Mieczysław Ryba tłumaczył, że oskarżenia kierowane w stronę Elona Muska to strach przed utratą narzędzi do kontrolowania informacji.
– A to w świecie zachodnim zagraża złamaniem domkniętego systemu lewicowo-liberalnego – podsumował prof. Mieczysław Ryba.
W środę w Parlamencie Europejskim o kierunkach polskiej prezydencji mówił będzie premier Donald Tusk.
TV Trwam News



