fot. PAP/Tytus Żmijewski

Europejskie zdolności obronne. Co rząd chce osiągnąć?

Rząd premiera Tuska chce oprzeć unijną prezydencję o bezpieczeństwo. Opozycja pyta go, co i jak chce osiągnąć, jeśli odpuścił organizację polskiego szczytu. Unia rozmawia o rosnących wydatkach na obronę, wspólnych projektach i zamówieniach.

„Bezpieczeństwo, Europo!” – to hasło, jakie towarzyszy polskiej prezydencji w Unii.

Chcemy zmienić podejście państw członkowskich, instytucji, do tego, żeby skupić się przede wszystkim na bezpieczeństwie – zapewniał Adam Szłapka,  minister ds. Unii Europejskiej.

Prezydencja potrwa pół roku. Program, jaki ogłosił rząd, przewiduje m.in. wzmocnienie unijnej współpracy z NATO. Sojusz nie istnieje dziś bez Stanów Zjednoczonych – zauważył dr Andrzej Skiba z Uniwersytetu Gdańskiego.

Nie można sobie wyobrazić nie tylko NATO, ale jakiejkolwiek wspólnej polityki obronnej, istotnej dla Europy, bez udziału Stanów Zjednoczonych – mówił dr Andrzej Skiba z Uniwersytetu Gdańskiego.

W Waszyngtonie na dniach władzę przejmie nowa administracja. Prawo i Sprawiedliwość ostrzega, że rząd przespał szansę i nie wykorzystał dobrych relacji prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. W trakcie prezydencji nie będzie unijnego szczytu w Polsce, a co za tym idzie, nie będzie przy tej okazji wizyty amerykańskiego przywódcy.

Jego obecność w Warszawie podczas takiego spotkania Unia Europejska-Stany Zjednoczone byłyby szczególną okolicznością, w ramach której można by realizować ważne dla Polski cele. Z tego państwo zrezygnowaliście – zwrócił uwagę Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS, były minister ds. Unii Europejskiej.

Opozycja pyta rząd, co przez pół roku chce osiągnąć w ramach polityki obronnej.

Czy powstanie program budowy ropociągów na wschód Unii Europejskiej? – pytał Marcin Ociepa, poseł PiS, były wiceminister obrony narodowej.

To jest projekt, który jest realizowany przez NATO – odpowiadał Adam Szłapka, minister ds. Unii Europejskiej.

Czy polska prezydencja zakończy się konsensusem, jeśli chodzi o budowę europejskich zdolności satelitarnych? – kontynuował Marcin Ociepa.

W czasie naszej prezydencji zostaną w tej sprawie przyjęte konkluzje i przeprowadzona dyskusja na temat przyszłości tego typu programów – mówił Adam Szłapka.

Doktor Andrzej Skiba ostrzega, że Polska musi skłonić unijnych partnerów, by więcej wydawali na obronność.

Kto nie utrzymuje armii własnej, ten niestety utrzymuje armię okupanta – podkreślił dr Andrzej Skiba.

Polska wpisała rosnące wydatki na wojsko w program prezydencji. Mocniej jednak ten postulat artykułuje prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych. Donald Trump podnosi stawkę. Uważa, że 2 proc. PKB to mało.

Cóż, myślę, że NATO powinno mieć 5 proc. – powiedział Donald Trump.

W Niemczech kandydat CDU na kanclerza Friedrich Merz nie chce nowego progu w relacji do PKB. Zieloni postulują wzrost nakładów do 3,5 procent. Za niedojrzałą tę propozycję uznał Olaf Scholz. Na temat bezpieczeństwa z kanclerzem, a także premierami Danii, Szwecji i Finlandii rozmawiał premier Tusk.

„Bezpieczeństwo regionu, Morza Bałtyckiego i relacje transatlantyckie były tematem moich rozmów” – mówił Donald Tusk, premier RP.

W przeszłości premier wrócił już ze szczytu z zapewnieniem, że Unia dołoży się do finansowania projektów obronnych w Polsce. W konkluzjach trudno było jednak znaleźć potwierdzenie dla tych słów. Polski przemysł obronny na razie tylko nieznacznie korzystał z unijnego wsparcia. Wciąż nie ma też konkretów, co z żelazną kopułą nad Europą. Polska dalej chce zabiegać o unijne wsparcie m.in. dla „Tarczy Wschód”. Politolog Piotr Siekański zauważa jednak, że do tej pory unijne środki na obronę dzieliły między sobą dwa kraje.

Kraje takie jak Francja czy Niemcy stały się beneficjentami tych środków – zauważył Piotr Siekański, politolog.

Politolog mówi, że Polska, by osiągnąć swoje cele, może wykorzystać dyskusję nad wieloletnim unijnym budżetem.

Polska prezydencja może być pewną przygrywką, rozpoczęciem negocjacji do tego, w jaki sposób poukładać system zakupów w obrębie Unii Europejskiej – wskazał Piotr Siekański, politolog.

Polska, po węgierskiej prezydencji, przejmuje program finansowania zbrojeń ze wspólnych środków. Na razie do rozdzielenia jest pula 1,5 mld euro, ale wiele stolic chce jej zwiększenia w przyszłości. Na stole jest kompromis, by 35 proc. pieniędzy trafiało poza Unię, do USA i Wielkiej Brytanii. Francja, która ma najsilniejszy przemysł obronny w Unii, chce, by całość została w Europie. W lutym odbędzie się szczyt o obronności; nie w Warszawie, ale w Brukseli.

W części spotkania wezmą udział sekretarz generalny NATO i premier Zjednoczonego Królestwa – powiedział Antonio Costa, przewodniczący Rady Europejskiej.

Gospodarzem szczytu będzie przewodniczący Rady Europejskiej.

TV Trwam News

drukuj