Ekonomiści: Zaplanowana interwencja rządu nie będzie miała żadnego wpływu na ceny masła
Ekonomiści podkreślają, że zaplanowana interwencja rządu nie będzie miała żadnego wpływu na ceny masła. Na początku tygodnia Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych ogłosiła przetarg na sprzedaż mrożonego masła w 25 kg blokach. Chodzi o około tysiąca ton tego tłuszczu.
W piątek agencja poinformowała o wynikach przetargu. Najkorzystniejsze oferty zakupu złożyły Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita oraz Milkpol Polska.
Interwencja na rynku masła miała w zamyśle rządu utrudnić spekulację tym produktem i zapobiec dalszym podwyżkom jego cen przed świętami.
Eksperci jednak są innego zdania. Ekonomista Sławomir Horbaczewski powiedział na antenie Radia Maryja, że działanie rządu jest bez znaczenia.
– Zwrócę uwagę, że ilość, o której się mówi, to jest półtora, maksymalnie dwa dni spożycia masła, czy w ogóle zakupów masła w Polsce, więc to jest bez znaczenia. To jest punkt pierwszy. Punkt drugi, handel rządzi się swoimi prawami, także tutaj zupełnie tego typu informacja nie będzie miała realnego wpływu. Poza tym oczywiście masło w blokach wielokilogramowych, które służy do innego segmentu rynku niż handel detaliczny, czyli jest użytkowane chociażby przez gastronomię obsługującą większą liczbę ludzi, czy po prostu przemysł cukierniczy, czy przemysł innego rodzaju, który używa masła jako takie – zaznaczył Sławomir Horbaczewski.
Masło, które trafiło na sprzedaż, pochodzi z rezerw żywnościowych Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
Z danych resortu rolnictwa wynika, że w pierwszym tygodniu grudnia mleczarnie zbywały masło w blokach za ponad 36,5 zł/kg, o 11,4 proc. drożej niż przed miesiącem.
RIRM



